Pan prezydent stwierdził że nikt go tu nie lubi i leci do Afryki. Nie jestem pewien czy jest to odpowiedni czas. Trwają ataki na kolejne przybytki państwa i jest wielce prawdopodobne że w tym czasie zajumają mu żyrandol i już nie będzie czego pilnować. Mówiąc poważnie to wątpię czy opracowana jest strategia z nowym rządem. Sorry. Wygląda mi to na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą. Przy całym szacunku obecnie pan prezydent nie ma narzędzi do realizacji polityki zagranicznej. Mamy wojnę na górze i powinien podjąć walkę z tą chamówą i bezprawiem a nie robić za misia do selfie w Afryce
Odniosę się do wywiadu premiera z Krakowa którego udzielił jednemu z braci Karnowskich. Pracuję nad ich odróżnianiem od paru lat ale dobrze nie jest niestety. Gdyby tak siedli obok siebie to tak. Jestem w stanie odróżnić. Ale osobno to nie
-Zrobiło mi się żal premiera z Krakowa. Siedzi w kufajce w nieogrzewanym pomieszczeniu. Prawdopodobnie go nie stać na ogrzewanie. Wiater mu wywalił dekle z uli, pszczoły zamarzły i poszły się czochrać. Cóż można rzec? Jaki pan taki kram. Tym niemniej wsłuchuję się w jego uwagi z ciekawością
-Rządząca junta weźmie Trybunał Konstytucyjny uchwałami sejmowymi? Zapewne tak
-Wezmą NBP? Na razie kombinują jak to zrobić. Muszą mieć gwarancję że Europejski Bank Centralny przymknie oko. Pewnie załatwią to przez Macrona
-Usuną prezydenta? Chyba nie. Będzie daleko idące lekceważenie, marginalizacja i wyszydzanie. Na razie niczego innego nie wymyślili
-Pan prezydent nie ma pomysłu jak się bronić. Boi się pójść ostro, ucieka do Afryki. Manifestowanie niemocy jest fatalne. Powinien coś wygrać. Na razie jest kicha
-Czy ruszą na media prywatne? W tej materii decyzja nie zapadła. Mają listę 52 “organizacji niepożądanych” . Frontalnego ataku chyba nie będzie, ale szykany będą. Sondują jak daleko mogą się posunąć
-Jarosław Kurski mówi że prezydenta już nie ma. Najprościej byłoby powiedzieć że prócz rozumu totalni utracili jeszcze wzrok. Widzą ciemność. Jak na razie to oni znikają bo w Agorze masowe zwolnienia. Ciekawe że za pisiorów zwolnień nie było a są teraz. Widocznie było zapotrzebowanie na walkę z pisowskim rządem i ośmiogwiazdkowe monstrum. Obecnie pisiorów już nie ma i jako rządowa gadzinówka perspektywy są marne. Dobijanie resztek po pisiorach już mało kogo jara
Spokojnie trzeba poczekać na wybory samorządowe. Wybieramy tych naszych lokalnych kacyków którzy wydają się sprawni i uczciwi. I ma to niewiele wspólnego z polityką. Sejmiki będą wskaźnikiem na ile to bezprawie ma poparcie wśród ludu. Czy dotarło już do owego ludu że zamiast “trzeciej drogi” jest Tusk z Grasiem? Bluesik na niedzielę