Odczuwam pewną solidarność z Ziemkiewiczem bo on lubi najbardziej czytać swoje książki a ja najchętniej czytam swoje wpisy. Tym niemniej mówiąc poważnie rzuca ciekawe hasła które momentami wprowadzają mnie w kompleksy. W praktyce wygląda to tak że na tych jego wykładach regularnie przysypiam. Kiedy to już prawie że śpię budzi mnie jakaś niezwykle ciekawa dygresja i myślę se: O kurde. To jest warte odnotowania. A więc Ziemkiewicz dzisiaj z guciowymi dygresjami
-Kiedyś Newsweek był pismem otwartym, nie zacietrzewionym. No faktycznie tak było. Pamiętam, czytałem. Ech czemu ten świat się tak skundlił?
-Mamy cechy społeczeństwa postkolonialnego. Żyliśmy kilka pokoleń w warunkach zaborów, okupacji. Jesteśmy rozdarci na kolaborantów którzy porobili kariery i tubylców którzy trwają i zostali zepchnięci na margines
-Był sobie Geremek. Politycznie zabił go Tusk. Jest tendencja do zakochiwania się w żulu
-Polactwo to ludzie którzy nie mają poczucia wspólnego interesu. Nie mają poczucia wspólnoty narodowej. Nie rozumieją że ta wspólnota jest potrzebna, konieczna. Ojczyzna to wspólny biznes. Mentalność folwarczna. Coś ukraść, nie narobić się a reszta guzik go obchodzi
-Chamstwo jest naszym najgorszym wrogiem wewnętrznym. Hemar. Cham kieruje się w życiu tylko jednym. Własną korzyścią. W dążeniu do niej nie liczy się z nikim i z niczym. Prawo dżungli przeniesione w cywilizowane życie
-Tusk to najgorszy drań jaki rządził Polską od generała Zajączka. Gorszy niż Bierut. Uwiódł tych co wyszli ze wsi a nie doszli do miasta. Zatracili stare normy a nie nabrali nowych. Potrzebują cwaniaka. Przyszedł, mrugnął i mówi że z Ruskimi nie będziemy zadzierać, o Smoleńsk się nie upomnimy, Niemcy nam dadzą kasę
-Lud został dowartościowany. Ma swojego Nikodema Dyzmę. Silny człowiek. Kaczyńskiego zmiażdżył i go kochają. Oni czują się fajni z tymi wszystkimi chamskimi instynktami. Płaszczymy się przed silniejszymi, naskakujemy z butami na słabszych. Ręce po to są zrobione żeby garnąć do siebie. Nienawidzą tego folwarku ale muszą tu być
-Trzeba tłumaczyć że Polska to wspólny biznes. Bez Polski ty nie awansujesz. Bez Polski ty zginiesz. Tobie się wydaje że jesteś fajnopolski. Że wybrałeś sobie fajnego europejskiego kandydata. I teraz ten fajny kandydat cię tak opitoli z pieniędzy że zostaniesz z gołą dupą za chwilę. Na zielonym ładzie, na wyłączaniu elektrowni, na wspólnej walucie. Jest test czy jesteśmy Polakami czy Polactwem. Polska może być równym albo i lepszym krajem jak Niemcy i Francja bo się świetnie rozwijamy. Jeśli natomiast wierzymy obecnej szajce rządzącej że to jest gigantomania, szansą jest uwiesić się niemieckiej klamki, przyssać do europejskiego cyca i ssać? Otóż tam już nie ma co ssać
Tyle. Nie odnoszę się do plotek o kandydowaniu Doroty Gawryluk na urząd prezydenta. Jakieś mało prawdopodobne mi się to wydaje. Boję się czy wytrzymałaby ten hejt. Nie jest politykiem z grubą skórą ale oczywiście będę jej kibicował jeśli to prawda. To jest czas chamów i żadne zasady już nie obowiązują. Coś łagodnego więc nie tylko dla szefowej Polsatu
Pobłogosław te palce tańczące na strunach. Z najgłębszego bólu zrodziło się piękno. Niech każda nuta będzie delikatna i prawdziwa, czasem ognista. Muzyko życia uzdrów mnie, porusz. Zaczyna się błogosławieństwo. Prowadź to serce od ciszy do dźwięku. Niech nasze historie kształtują ten song i znajdź dom którym zawładnie