Konsekwentnie uważam inflację za problem wykreowany po to, aby różne cwaniaki mogły się nachapać podnosząc nieuczciwie ceny. Jest on sztucznie podkręcany przez różne naciągane badania i histerię w mediach. Cena towaru bowiem nie jest taka jaką sobie wystawi sprzedawca. On sobie może wystawić wiśnie po 260 zł za kilo np. Cena to jest kwota którą klient zgodzi się zapłacić za towar. To są dwie różne kwoty

Rzepa grzmi za GUS-em: Drastyczny wzrost cen. Winna oczywiście władza bo jak sama nazwa wskazuje dziennik “Rzeczpospolita” to gazeta zamieszczająca prawie wyłącznie antyrządowe i antypolskie treści. W innych krajach za to jest cool. Drastyczny wzrost cen. Idę więc na zakupy jak do tydzień do dyskontu i Decathlonu. 10 zakupów dla przykładu w temacie inflacyjny armageddon

1 Masło. Praktycznie nie używam, ale kazali kupić. Krążą legendy że już 10 zł za kostkę trza dać. Jest. Po 3.99 za kostkę. Gdzie są ci wszyscy defetyści? To się wytnie? Robią ze mnie durnia? Nie pamiętam żeby było kiedykolwiek taniej

2 Pomarańcze po 3.50 zł za kilo. Owszem, są i po 8 zł za kilo. Mało ważne

3 Jabłka. Jonagoldy, Szampiony, Gale po 3,80. W innym hipermarkecie po 1.80. Gdzie ta inflacja? Może gdzie indziej

4 Mleko. Dziwna sprawa. Miotają się. Na promocji w dużym hipermarkecie widzę szumną promocję po 4.50 za litr. W dyskoncie równie dobrej firmy jest po 2.80. Widać jak rynek sprowadza na ziemię spekulantów. 2.80 dam, biorę zgrzewkę. 4.50 nie dam. Bez mleka można żyć. Tak to działa

5 Kuszą pączkami. Ceny nawet poniżej 1 zł. Niestety dieta. Omijam szerokim łukiem choć cena więcej niż przystępna

6 Idę do Decathlonu. Rower stacjonarny mi się zamarzył na te deszczowe dni. Widzę za 1300. Fajny. Przeceniony na 900. Wołam gościa. Mówi że może mi stówę opuścić bo ostatnia sztuka. Za 800 wypasiony rower. Takie realia inflacyjne

7 Idę do Castoramy. Tak sobie myślę że trza by wymienić muszlę WC. Ceny od 200 do 2000 zł. A co mi tam. Biorę taką za 350. Wężyk do spłuczki i wyzwanie jest. Damy radę? Ten mechanizm spłuczki opanować, objechać silikonem spód. Jak nie ja to kto? Poczułem się wielki. Za 350 taki kombajn? Podrożało? Nie sądzę

8 Waga łazienkowa sfatygowana już. Widzę na hali w hipermarkecie wypasioną liczącą różne tam tkanki za 60. Przy okazji mlaskam do telewizora 85 cali za 5000. Pasowałby mi na ścianę, ale stary jeszcze chodzi. Nie ma kasy? dają raty 10 po 500 zł. Drogo? Czegoś takiego nie było jeszcze kilka miesięcy temu wcale

9 Owszem, wywóz śmieci podrożał nieznacznie. Podatki też trochę podskoczyły. Prąd mam nadpłacone za ostatnie półrocze, a na to jeszcze nie przyszło. PIT na razie czekam bo widzę że zamieszanie jest okrutne. Nie widzę dramatu

10 Dentysta. Chodzę prywatnie. Umawiają na godzinę i jestem zadowolony. 200 zł za porządną plombę trzeba dać. Rozumiem że państwa nie stać na te usługi na przyzwoitym poziomie bo są drogie. Nie mam pretensji bo nie ma takiego kraju na świecie gdzie darmowo robią wszelakie usługi medyczne. To funkcjonuje nieźle. Lekarz też jest, daje lekarstwa, ogląda wyniki co pół roku. Jestem też z tych usług zadowolony. Lekarstwa są na oko trochę droższe, ale skuteczniejsze. Szpital? Nie bywam, ale miałem tam dziadka. Nie narzekał. Wybadali, wyleczyli że nie chciał wychodzić. Siostry chodzą z falującymi biustami i się nachylają. Dopiero jak postraszyłem babką to się ruszył z wyra. Amen

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *