Mam takie wrażenie że debata publiczna schodzi na manowce czyli sprawy uboczne jak choćby wybory prezydenckie za rok z okładem czy auta elektryczne w kontekście emisji CO2. Jakoby był to czynnik decydujący przy zakupie
-Za miesiąc wybory samorządowe. Mają kluczowe znaczenie bo się okaże na ile bandyckie poczynania rządzącej ekipy mają poparcie w narodzie. Jeśli mają spore jak na to wskazują sondaże to trzeba będzie się nauczyć żyć w tym bantustanie gdzie żadne prawa nie obowiązują. Trzeba się trzymać opcji że Wielki Destruktor musiałby przejechać zakonnicę w ciąży na pasach żeby przegrać wybory
-Wybory do PE za 4 miesiące. To też będzie ciekawy barometr nastrojów społecznych. Na ile te szaleństwa wzbudzają sympatię. Pozbywanie się atrybutów suwerenności, likwidacja rolnictwa, OZE, CO2, zielony ład. Vox populi vox dei nawet jeśli lud wybiera samych bandytów po to żeby ich chronić za immunitetami
-Wybory prezydenckie. Trzaskowski 30,8, Morawiecki 25,9 Hołownia 23,1%. Czyli komik, totalniak i bankster. To nie jest jeszcze czas aby się tym jarać. Taki szarak jak ja jest pod ścianą. Morawiecki choć mam wątpliwości czy pisiory go wystawią
-Protesty rolników. Władza bierze to na przeczekanie. Jak we Francji. Przyjadą, pokrzyczą, może rozleją trochę gnojówki. Wystawią naprzeciw nim jakiegoś niedorozwoja który się z nimi obściska i będzie spokój. Będzie spokój jak uświadomią Ukraińcom że to jest nasz kraj i wyduszą z siebie krótkie aczkolwiek stanowcze “Wyp..lać z tym zbożem od oligarchów”. Retorsja? To jest temat dla kabaretów a nie poważnych analityków
-Potyczki z Brukselą. Toczą się dyskusje. Nie wiadomo na ile odpuścili bo idą wybory i będą chcieli się pokazać z dobrej strony. Jeśli kasiora rzeczywiście popłynie szerokim strumieniem i odpuszczą ten zielony ład to może się to uspokoić. Trzeba wspierać rolników ze wszystkich sił. Może ta wiosna ludów przyspieszy zakończyć ten czarny sen polskiej demokracji
-Konsekwentnie twierdzę że te teorie o nadmiernej emisji CO2 przez homo sapiens który powoduje ocieplenie nie są warte funta kłaków. Jeśli nawet jest coś na rzeczy to widać gołym okiem wielki przekręt i oszustwo. Przenoszenie produkcji do innych krajów żeby tam następowała emisja, gnębienie swoich rolników i sprowadzanie żywności stamtąd gdzie nawet nie słyszeli o takich teoriach czy wywieranie wpływu na producentów aut żeby produkowały elektryki to sen wariata
-Auta elektryczne. Łapy precz. Rynek to weryfikuje. To jest nowość i nie wiadomo na ile będzie to miało udział w rynku. Widzę ciekawe teksty na portalu najwyższy czas.pl. Tylko że klienta salonu mało obchodzi ile CO2 powstaje podczas produkcji i eksploatacji auta. Gra jest warta świeczki o tyle że są to auta praktycznie bezobsługowe a tankuje się je prądem z dachu. Za darmo jeśli przymkniemy oko na koszt inwestycji. Ale jakby nie patrzeć to nie jest głupie. Konfederaci dali się tutaj wpuścić w maliny. CO2 nie jest żadnym kryterium przy zakupie i eksploatacji auta. A jeśli jest to zupełnie nieistotnym
-Trzeba odróżnić walkę ze smogiem którą trzeba wspierać od walki z CO2 co jest ewidentnie robieniem nas w ciula. Pewne aspekty walki o czyste powietrze są warte uwagi
-Aktywiszcza zakłóciły koncert w filharmonii narodowej. Ostatnie pokolenie, świat płonie. Przypomnieli mi się poczciwi świadkowie Jehowy. Przyszli i mówią mi że będzie koniec świata. I co z tego? zgasiłem ich na początek. Akurat miałem pyszną kaszankę i ich zapraszam. Obrazili się i więcej nie przyszli. Aktywiszcza? Uważam że jest tutaj podejrzenie niesprawności intelektualnej lub poważnych problemów genetycznych. Trzeba być ostrożnym
Czas na roboty ogródkowe już. Wegetacja ruszyła, pąki na każdym krzewie a forsycje już żółte. Kosiarki i traktorki w ruch. Laski już w krótkich spódniczkach, co ma rosnąć rośnie a co opadać opada. Całuski przesyłam. Czas junty się zaczął i skończy się wcześniej niż się wydaje niektórym. Jestem jeszcze w rytmach tanecznych więc coś rytmicznego. Miłość jest piękna i tego bym się trzymał