Parę tytułów na początek z mediów reżimowych:
-Podnieśmy wiek emerytalny, przyjmijmy euro, dajmy spokój z CPK
-Tusk pacyfikuje koalicjantów. To wypowiedzenie wojny
-Michał Kołodziejczak: Zadymiarze. Problemy rolników nie wynikają z zielonego ładu i zboża z Ukrainy. Strajkują i nie wiedzą przeciw czemu
-Europa gotowa uratować Ukrainę. Niemcy i Francja dostają kasiorę na produkcję broni. Tusk pogodził Niemców z Francuzami. “Nasza trójka ma takie same stanowisko. Jak jest trzech, to jeden musi być wydymany. Winne pisiory
-Wypuszczają 20 tysięcy więźniów
-Konfiskata samochodu nie dotyczy Ukraińców. A te które skonfiskowali oddają migusiem. Własność prywatna święta
-Jaki jedzie po Morawieckim i Dudzie. Ha ha. A w koalicji “demokratycznej” sielanka
-Donald Trump: Zełenski to świetny komiwojażer. Wyciąga kasę od USA. Możemy mu ewentualnie pożyczyć. Bogiem a prawdą nie ma większego znaczenia czy dadzą im tą bodaj ostatnią partię broni. Wystrzelają to i będą dokładnie w tym samym miejscu co są
-Zaczynają kumać ściemę związaną z OZE. Nie ma odbiorców na chwilową wysoką produkcję a praca na minimum technicznym elektrowni rodzi ryzyko awarii. Elektrownie węglowe (innych w zasadzie nie mamy) muszą być gotowe na wypadek braku słońca i wiatru. Ich elastyczność jest znikoma. To cud że potrafią jeszcze ujarzmić tą dziką energię z OZE ale limity już dawno są przekroczone. Czyli ta banda nieuków już kuma że stoimy na węglowych elektrowniach i nawet jak powstaną te atomowe za 10 lat to one nie zapewnią nawet połowy zapotrzebowania. To są tylko przebłyski świadomości. Nie łudź się jeden z drugim. Pozamykają to. Zaczęli od Turowa i zostanemy z OZE jak Himmilsbach z angielskim
-W “Tańcu z Gwiazdami” odpadła jak wiadomo Ostrowska-Królikowska. Słusznie bo byli jedną z najsłabszych par. Piszą o szoku. Jednak totalni to jest pewien stan umysłu. Widzą zupełnie co innego niż jest na ekranie i w życiu
Otwierając laptopa rankiem czuję się tak jakbym brał do ręki “Trybunę Ludu”. Czyli całkiem miły powrót do czasów młodości. Niechże wybiorą ich jeszcze do samorządów, do PE i na prezydenta też. Ja tam swoich dni dożyję. Szkoda jedynie Polski i tych naszych dzieciaków. Będą musiały stąd spiepszać jak my żeśmy spiepszali przed czerwoną zarazą a potem przed Balcerowiczem
Nawet mi się podobał ostatni odcinek TzG. Abbę bardzo lubię a w tańcach było widać solidną robotę. Jako całość efekt pracy setki ludzi wydaje mi się niezły. Ciągle mam przeczucie że oni to spiepszą. Wspomnisz moje słowa jeden z drugim
Mój ukochany utwór Abby jest mało znany. The Day Before You Came. Dzień przed twoim przyjściem. Uznane to jest jako jedno z największych arcydzieł muzyki pop. Tekst z pozoru banalny. Musiałam wyjść z domu o ósmej jak zawsze. Pociąg odjeżdża punktualnie. Musiałam przeczytać gazetę i skrzywić się po wstępniaku. Potem praca, lunch i znów pociąg do domu. Moje życie przebiegało normalnie zanim nadszedł dzień w którym przyszedłeś
Przyziemna historia czerpiąca siłę z tego o czym nie mówi. Pragnienie miłości. I wreszcie ten filmik ilustrujący to co się dzieje między wersetami z bajecznie piękną muzyką. Cóż można rzec na koniec? Abba forever. Zapraszam na chwilę piękna a nawet wzruszeń