Niby spokojnie jest, każdy zaabsorbowany przyziemnymi sprawami jak święcenie jajek, zakupy, porządki świąteczne. Mamy normalne święta czy coś jest nie tak? Z mojego punktu widzenia stwierdzam że to co widzę w domu i za oknem jest jak zawsze czyli normalnie. Więc co jest niepokojącego?

-Zmarł mój lekarz. Nagle ni stąd ni zowąd zdrowy na pozór człowiek umiera. Do kogo teraz iść? Nie wiem. Trudno przełykać lekarstwa teraz od niego. Ale to jeszcze nie wszystko. Zmarł drugi do którego woziłem ojca na kontrolę rozrusznika serca. Za dużo jak dla mnie

-Załgane życzenia polityków rządzącej junty. Życzenia od przestępców mało mnie jarają. Nadzieja nie jest matką głupich? Wciąż mam nadzieję że ten czarny sen polskiej demokracji się skończy i tą nadzieją żyję. Nie mnie oceniać czy jestem głupi

-Droga Krzyżowa bez Papy Francesco. Głowa Kościoła heretykiem? Przerasta to wszystko już moją wyobraźnię nawet po alkoholu. Jestem przerażony tym co on robi z tym Kościołem. Coraz więcej jest podpowiedzi że czas się już z tego świata zbierać

-Mało słońca od kilku miesięcy. Natura zaczyna to nadrabiać, ale widzę po fotowoltaice że na przykład w marcu 2022 nabiło mi prawie 800 kWh a obecnie 490. O styczniu i lutym nawet nie ma co wspominać. Pal sześć kilowaty ale to się odbija na psyche i zdrowiu

-Bezmiar chamstwa i hejtu w mediach. Królestwo niedorozwoju i bandyterki. Mamy kraj k..y i złodzieja. Włącz jeden z drugim tiwi i powiedz że tak nie jest

-Zmiana kulturowa. Nasze mamy, babcie szykowały te święta od wieków. Czerpały z tego radość że rodzina się zjechała, zjedli to co one przygotowały i włożyły w to całe swoje serca. Obecnie się wyjeżdża. Zakopane, Zanzibar, Włochy. Ludzie żyli w klanie. To zanika. Ludzie odwiedzają się rzadko jeśli w ogóle się odwiedzają i ze sobą gadają

-Władza idzie na zwarcie z Kościołem i ludźmi wierzącymi. Generalnie idzie na zwarcie z polską kulturą, z Polakami. Wynajęła największych politycznych zbirów i walczy nie bacząc na obowiązujące prawo

Tyle. Myślę że to nie będą złe święta. Nie dajmy się zwariować. Nadzieja jest taka że na tą juntę spoglądają wrogo już praktycznie wszyscy począwszy od szarego obywatela po Brukselę i jej czas się kończy. To są piękne słoneczne święta Zmartwychwstania Pańskiego. Zwiastują one że czas k..y i złodzieja dobiega końca

Znany średniowieczny francuski poeta awanturniczego usposobienia napisał na prośbę matki balladę o łaski dla niej do Najświętszej Panny. Pozwolę sobie uwspółcześnić Boya-Żeleńskiego. Tak przy Wielkim Piątku zapraszam na chwilę refleksji. Wydaje mi się to ładne

Królowo niebios, cysarzowo ziemi,
Pani monarsza czeluści piekielnych,
Przyjm mnie, pokorną miedzy pokornymi,
Niech pośród sług twych siądę nieśmiertelnych,
Mimo, iż bardzo niegodna twej łaski.
Dobroć twa, pani nadziemskiej pociechy,
Większa o wiele niźli moje grzechy;
Bez niej daremnie duszy się wydzierać
Tam, kędy świecą wiekuiste blaski.
W tej wierze pragnę żyć, jak i umierać.
Twemu Synowi powiedz, że w nim żyję;
Iżby me grzechy wymazał do tyla,
Jako Egipską rozgrzeszył Maryję

Lub jak wybawił mędrca Teofila,
Który przez Ciebie spełnił święte dzieła,
Mimo iż diabłu zaprzedał swą wolę


Strzeż mnie, bym w taką nie popadła dolę,
Dziewico, któraś owoc żywota bez zmazy poczęła.
W tej wierze pragnę żyć, jak i umierać


Prostaczka jestem stara i uboga,
Nic nie znam liter czytać nie znam zgoła
Oprócz parafii mej niskiego proga,
Gdzie raj oglądam i harfy dokoła,
I piekło, w którym potępieńców prażą.
Jedno mnie trwoży, drugie zaś raduje:
O daj, Bogini, niech wciąż radość czuję!
Ku tobie duszy daj grzesznej pozierać,
Z ufnością w sercu i rzetelną twarzą.
W tej wierze pragnę żyć, jak y umierać.

W twoim żywocie, o można Bogini,
Jezus, rzuciwszy precz niebiańskie kraje,
Począł się dla nas oto cud ten czyni,
Opuszcza niebo i spieszy nas wspierać;
Na śmierć swą krasę młodzieńczą oddaje,
On naszym Panem, i jego wyznaję.
W tej wierze pragnę żyć, jak i umierać

Blues na święta. Czas odpalić rower, zrobić co jest do zrobienia i blues. Najlepsze święta są z bluesem i jedną szklaneczką dobrego drinka. Z polskiej czyściochy. Żadne tam perfumy z którymi podroby się męczą

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *