Niezmiennie to stukanie po klawiaturze sprawia mi frajdę. Mam takie wrażenie być może mylne że czytają mnie ci, co chciałbym żeby mnie czytali. I oprócz błękitnego nieba nic mi już nie trzeba jak śpiewał klasyk. Nawet to już jest, bo słońce wyszło pomimo ponurych prognoz. Niestety lata lecą, zdrowie już nie to, a sprawy wokół nas się komplikują i nie wiadomo w którą stronę to pójdzie. Czy jest szansa na jakiś pokój, choćby zawieszenie broni? Czy ten konflikt nie rozszerzy się na inne kraje? Na ile jest mocna ta ruska machina wojenna? A Zachód? Stare porzekadło mówi: Z wrogami sobie poradzimy, Boże chroń od takich przyjaciół. Przebiera nogami targowica aby objąć władzę w Polsce wspierana przez Niemców którzy nie tak dawno jeszcze stawiali tutaj obozy zagłady. Tylko się pochlastać. Nie wiem co będzie, wiem co jest. Jest rocznica zbrodniczej inwazji Rosjan na Ukrainę. Więc o tym

-Był sobie kraj. Biedny podnoszący się z ruin po wojnie, po Wielkim Głodzie. Kiedy to “dobrodzieje” zagłodzili ich 6-8 milionów. Za zerwanie pięciu kłosów z kołchozowego pola była kara śmierci. Kraj ten stanął na nogi. Mieli i mają jedno marzenie. Uwolnić się od tych morderców gnębiących ich od pokoleń

-Powstaje pytanie o definicję tego co się tam obecnie dzieje. Wojna to konflikt zbrojny. Czy jest to konflikt zbrojny? Tak, bo potyczki zbrojne trwają. Ale to jest coś więcej. Bombardują im miasta, osiedla gdzie mieszkają dzieci, cywile. I cieszą się z każdego zabitego dziecka, każdego zburzonego domu, szkoły, szpitala. Więc jak to nazwać? Jest tylko jedno takie słowo. To jest ludobójstwo. Zabójstwa członków grupy, powodowanie poważnych uszkodzeń ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego, rozmyślne tworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego. stosowanie środków które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy, przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy. To co się dzieje wypełnia więc książkową definicję ludobójstwa Lemkina. Cała grupa etniczna ma zniknąć z powierzchni ziemi

-A więc wymordowali ich ile się dało i mordują dalej. Pikanterii dodaje fakt, że są to w znacznej mierze ludzie władający językiem rosyjskim czyli Rosjanie. Oni strzelają w zasadzie do swoich. To z kolei kieruje do definicji słowa człowiek. Mówi ona że “to ssak charakteryzujący się wysoko rozwiniętą sprawnością manualną i umiejętnością używania ciężkich narzędzi w stosunku do innych gatunków zwierząt”. Koniec cytatu. A więc mamy do czynienia z ssakami używającymi ciężkich narzędzi w stosunku do tego samego gatunku. Trudno więc uznać ich za ludzi. Jak określić tych, co wymykają się spod definicji człowieka? Bezrozumne bydło? Nie, bo wyglądają jak ludzie ale czy to są ludzie?

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *