Ciekawe rzeczy dzieją się w sondażach. Podaję za portalem polsatnews.pl:
United Surveys dla wirtualnej Polski 4 września:
PiS 35,3%
PO 27,5%
Konfederacja 10,6%
Trzecia Droga 10,2%
Lewica 9,4%
Pollster dla “Superexpressu””
KO 32,24%
PiS 31,64%
Konfa 12,61%
Lewica 10,21%
Trzecia Droga 8,82%
Odniosę się więc do tych cyferek
-Można przyjąć za pewnik że na boisku są dwie drużyny które się żywią wzajemną niechęcią by nie powiedzieć nienawiścią. Takie są prawa socjologii i nie ma w tym nic dziwnego choć debata publiczna osiągnęła poziom rynsztoka. Niektórzy twierdzą że jest to permanentny mecz Polska-Niemcy i mają w tym sporo racji. Rządzi ekipa dzięki oszustwu która umiała zbałamucić opinię publiczną wizją “Trzeciej Drogi” która z założenia nie jest trzecią drogą tylko przybudówką jednej z dwóch głównych dróg
-Jedynym spoiwem czy jak kto woli lepiszczem rządzącej junty jest ordynarne ośmiogwiazdkowe hasło. Siłą rzeczy owo spoiwo z czasem słabnie i następuje erozja. Coraz mniej ludzi ma ochotę firmować swoją twarzą bandyckie poczynania Wielkiego Trolla i Bodnara. Zdają sobie bowiem sprawę że spisywane są czyny i rozmowy a poeta pisał coś o świcie zimowym i sznurze. Nie wspominając o infamii. Jest więc sondażowa jazda w dół i proces ten wydaje się nieodwracalny
-Proces ten nie przebiega szybko bo żeby komuś malało innemu musi rosnąć. Pisiory są zajęte same sobą a także walką z obozem prezydenckim. Nie potrafią wyłonić kandydata na prezydenta ani skutecznie walczyć z obecnym bezprawiem. Tym niemniej notowania pisiorów powinny rosnąć bo ich ośmioletnie rządy jawią się naprzeciw temu co się dzieje jako swoiste El-Dorado. Błaszczak na prezydenta to raczej jakiś sen wariata. Owszem, może i lojalny jest, ale co najwyżej na szefa kancelarii a nie na głowę państwa. Ta sprawa zaczyna niepokoić cały obóz patriotyczny
-Rozliczenia przeszły od poważnych gróźb w fazę komiczną. Na placu boju pozostał Rycho Czarnecki z kilometrówkami sprzed 15 lat. Sprawa rozliczona z PE i przedawniona, ale kto im zabroni wałkować to albo incydent na Marszu Niepodległości sprzed 6 lat? Kto im zabroni napadać na mir domowy polskiego patrioty, grzebać mu w telefonach czy siedzibę Marszu?
-Sprawa wydaje się już wyrazista. Chcą spacyfikować tych co bronią polskiej tożsamości narodowej. Wydaje im się że jest ich niewielu bo przecież takie Jagodno świadomości narodowej nie posiada. To amorficzna masa zajęta wyłącznie troską o byt codzienny i zapewnienie sobie dobrobytu. Nie sądzę żeby się to udało
-Konfa strzeliła sobie w kolano Mentzenem. To nie jest format prezydencki i szału w sondażach nie będzie. Zamiast rozpocząć walkę z reżimem oni walczą z pisiorami co świadczy o pewnej schizofrenii i zagubieniu
-Hołownia jako pacynka Wielkiego Trolla kończy już swój nędzny polityczny żywot a Kosiniak stoi na rozdrożu. Wsiąść na platformę LGBT czy opuścić to siedlisko antypolskich żmij?
Tyle. Twardo stąpam po ziemi i twierdzę że pisiory nie mają lepszego zawodnika jak Morawiecki i te poszukiwania stają się żałosne. A Konfa aby uniknąć blamażu powinna natychmiast podmienić Mentzena na Bosaka albo sp..lać z politycznej sceny. Pisiory powinny zakończyć te żenujące spory które już wyszły spod dywanu a Mastalerek musi zamknąć buzię. W obliczu bezprawia opozycja musi się spajać a nie atomizować. Amen
Ukazała się na Spotify nowa płyta Gilmoura “Luck and Stange“. David zapewne w celach marketingowych stwierdził że jest to najlepszy jego album od czasu “ciemnej strony księżyca”. Nie mam takiego wrażenia ponieważ uważam że Animals, Wish You Were Here, The Wall, Dark Side... to są rzeczy nie do pobicia. Tym niemniej warto się nad tą nowością pochylić. Melancholia, refleksja nad przemijaniem i te magiczne jego solówki. A Scattered piękne tylko trzeba się wyciszyć. Jeszcze ciepły, świeżutki smaczek Davida od gucia dla swojego Czytelnika. Bajeczna solóweczka w 5 minucie. A więc z radością zapowiadam bo o takiej chwili zawsze marzyłem: Panie i panowie. Sir David Gilmour