Po mojej nazwijmy to umiarkowanej laurce dla Przemysława Czarnka odezwało się tak zwane ciało pedagogiczne. To co usłyszałem nie nadaje się do cytowania nawet na tym blogu obfitującym w mocne słowa. Najłagodniejsze i chyba najbardziej trafne słowo-klucz to kontrowersyjny. Ma z “ciałem” na pieńku i to wygląda mi na sprawę poważną. Chodzi generalnie o to, że stoi po stronie rozwydrzonych bachorów i ich rodziców a nauczyciel to chłopiec do bicia. Nie chce mi się tematu drążyć. Na dodatek jeszcze ma zadziwiającą umiejętność mobilizowania elektoratu antypisowskiego. Wylegną do urn wszyscy jak amen w pacierzu. Krótko mówiąc Kaczyński musi sobie odpuścić

Ale przed weekendem nie o tym. Jest jakby odzew na mój tekst o nadchodzącej Shangri-La. Krainie szczęśliwości która miejmy nadzieję nadejdzie kiedy to rządząca junta zakończy swój nędzny żywot i zakończy się ta cholerna wojna. Są już jaskółki to zwiastujące. Otóż na portalu money.pl piszą że Polska już jest jakby krainą szczęśliwości. Na dowód zamieszczają taką oto tabelkę:

Krótko mówiąc poziom satysfakcji z życia Polaków wzrósł w ciągu ostatnich 10 lat z 7,3 do 7,6 w skali od 1 do 10 i awansowaliśmy z miejsca 9 na 6. Pozwolę się do tego odnieść

-Badanie było robione w roku 2023. Czyli za rządów pisiorów. Jak jest obecnie podczas tej totalnej katastrofy? Nie wiem. U mnie poza dyskomfortem oglądania tych zakazanych gęb nic strasznego się nie dziej

-Poziom satysfakcji z życia niekoniecznie jest uzależniony od statusu majątkowego. Człowiek może być szczęśliwy bo ma co wrzucić do gara. Może być też nieszczęśliwy bo jeździ starym Golfem a sąsiad kupił se Merca

-Rzuca się w oczy zjazd Niemców w tabeli z miejsca 9 na 25. Powody wydają się oczywiste

-Autor tekstu nie wie dlaczego jesteśmy tak zadowoleni generalnie z życia. Otóż w roku 2023 nikt jeszcze nie wiedział że spotka nas takie nieszczęście na koniec roku. Polska kwitła, wszystko co miało rosnąć rosło. Czy nadal mamy Shangri-La? Nie wiem. Trzeba zrobić badania na ile junta zburzyła to poczucie szczęśliwości

-Poczucie zadowolenia z życia bierze się też z tej gorszej natury człowieka. Ważny jest punkt odniesienia. Jeśli mamy za wschodnią granicą wojnę a za zachodnią “inżynierów z Afryki” terroryzujących ludzi na ulicach to powstaje pewien komfort. Czasami rolnik woli aby krowa zdechła sąsiadowi niż własna się ocieliła

-Warunki życia nad Wisłą. Propaganda pitoli o 17 milionach ludzi biednych w Polsce. Rozejrzyj się jeden z drugim wokół i poczytaj co znaczy bieda. Owszem, są ludzie biedni bo mają prawo do takiego stylu życia. To jest wolny kraj. Gdyby tylko chcieli to jest robota za najniższą krajową za którą idzie przeżyć. Na każde dziecko jest 800 zł a w szkołach obiady za pół darmo. Ponadto są MOPS-y, różne przytułki które nie pozwalają umierać z głodu czy z zimna

Natura ludzka jest taka, że chce iść z głównym nurtem. Bowiem jesteśmy istotami stadnymi. Jeśli jakiś wpływowy autorytet krzyknie że jest dobrze to przyjmujemy to do świadomości. Rozglądasz się bracie wokół i mówisz: Faktycznie. Źle nie jest. Jeśli natomiast inny szopenfeldziasz powie że jest źle bo w Niemczech jeżdżą nowszymi brykami to przyznasz mu rację i będziesz pyskował że jest źle pomimo że jeździsz bryką lepszą od niejednego Helmuta

Mam nadzieję że powiało trochę optymizmem bo o to mi chodziło. Shangri-La to fikcyjna kraina wiecznej szczęśliwości gdzieś tam w Tybecie gdzie można bez przeszkód oddawać się rozmyślaniom i tworzyć swój własny świat. Pojęcie często używane przez muzyków, pisarzy. Kryjówka przed hałasem, naciskami polityków. Każdy ma swoje Shangri-La. Odnosi się do niej też Robert Plant w “Kashmir”. Uważam że jest to jedno z największych dzieł jakie stworzył człowiek bez popadania w przesadyzm.

“Moja shangri la pod letnim księżycem… Wrócę tu ponownie. Poruszamy się przez Kaszmir. Ojcze czterech wiatrów wypełnij moje żagle… Przepraw mnie przez to morze lat…”


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *