Tytuł jak łatwo się domyślić tyczy się werdyktu jury po chopinowskim festiwalu. Wygrał introwertyczny i bezbarwny Amerykanin

I nagroda – Eric Lu (Stany Zjednoczone)

II nagroda – Kevin Chen (Kanada)

III nagroda – Zitong Wang (Chiny)

IV nagroda (ex-aequo) – Tianyao Lyu (Chiny), Shiori Kuwahara (Japonia)

V nagroda (ex-aequo) – Piotr Alexewicz (Polska) i Vincent Ong (Malezja)

VI nagroda – William Yang (Stany Zjednoczone)

Nie będę tutaj udawał eksperta. Nie są to moje klimaty co widać po wpisach. Podoba mi się kilka nokturnów które od czasu do czasu wrzucam na Spotify i może jeszcze koncert e-moll który ma ładny motyw przewodni. No ale jak wiadomo znam się na wszystkim i swoje trzy grosze dorzucam

-Warszawa nie była należycie przygotowana na to muzyczne święto. Wszystko rozgrzebane. Celowo czy przypadek? Nie wiem, ale wiem że wtyd jak cholera. No ale wiadomo. Trzaskowski z namiestnikiem tej nowej Generalnej Guberni

-Gołym okiem widać że decydowały względy pozamuzyczne. Kasa? Być może. Amerykanie mieli pewnie swój lobbing. To są rzeczy nieweryfikowalne i można się jedynie domyślać. Sprawa śmierdzi na kilometry. Byli lepsi pod każdym względem od zwycięzcy aczkolwiek to nie jest skok wzwyż gdzie widać kto skoczył wyżej i nie da się oszukiwać

-Moją i nie tylko moją faworytką była 17-letnia Marysia z Chin Tianyao Lyu która studiuje w Poznaniu. Ona zalatuje geniuszem. Ta Japonka też była wybitna. Dostały ex aequo czwartą nagrodę co prawdopodobnie zapobiegło podstawieniu taczek pod salę obrad jury bo jak zauważyłem większość z obserwatorów sympatyzowała z nimi

-Nie ukrywam że wpadła mi w oko i w ucho pianistka Joanna Ławrynowicz. Myśli, mówi i widzi to samo co ja. Prócz tego jest piękną kobietą. Ktoś nawet rzucił hasło że wyrok jury jest makabryczny do kwadratu. “Rada głuchych nagrodzi cię bez zbędnych słów” śpiewał Skawiński. Coś jest na rzeczy

Na podstawie tego co widzę i słyszę wnioskuję że jest to jakaś prowokacja. ONI chcą zniszczyć ten festiwal i skompromitować. Krążą pogłoski że to chce ktoś przejąć i nadać temu blask. Stąd rozkopane miasto, zakryte pomniki, kiepska organizacja, przeciętna orkiestra

-Marudził nie będę. Reasumując zostanie mi po tym festiwalu w pamięci cudowna Marysia z Chin wyciskająca łzy podczas wykonywania koncertu e-moll. Reszta mnie wali. Jury na drzewo i tyle w temacie

Na koniec ulubiony nokturn i wzruszająca scena z “Pianisty”. propaganda jedzie z “atakiem” na reżim bo ktoś rzucił zapałkę pod ich siedzibę. To staje się już żałosne nawet dla silnych w kupie. Jedna dygresja jeszcze. Otóż widzę przełom w sprawie Ukrainy. Przywódcy europejscy zaakceptowali pokój na Ukrainie na bazie obecnej linii frontu. Wychodzi na moje? Cóż. Lubię to

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *