Co jakiś czas wraca sprawa covid. Mam do tego stosunek umiarkowany bo to przechodziłem bardzo ciężko. Myślałem że mnie to wykończy i wracam do tego niechętnie. No ale słyszę że reżim obłudnie atakuje pisiorów że nie odebrali 60 milionów dawek eliksiru który rzekomo zamówili i Polska czyli oni muszą teraz zapłacić miliardy. Brzmią mi w uszach jeszcze krzyki uśmiechniętych w tamtym czasie: Wincyj szczepionek! wincyj obostrzeń! Szczepić przymusowo!!! Nawet GW jak obserwuję już nie łyka tego bezmiaru hipokryzji. Jak było? Przypominam mój bodaj najsłynniejszy tekst z 30 grudnia 2020 roku. To nie jest wspomnień czar a raczej wspomnienie traumy. To trzeba ocalić od zapomnienia aczkolwiek trudno też tym epatować. To jednak była zbrodnia choć uważam że pisiory znalazły się w matni i brakło im siły, stanowczości aby przeciwstawić się kitlowym zamordystom i presji zewsząd. No ale jeśli już osądzamy ich od czci i wiary to powiedzmy sobie uczciwie że uśmiechnięci byli po stokroć gorsi
-Gdzie jest grypa?
-Ilu zmarło rzeczywiście na covid, a ile na inne choroby? Czy wśród nich jest choćby jeden który był całkowicie zdrowy, z normalną odpornością na wszelkiego rodzaju infekcje?
-Wykryto prawie 13000 zakażeń. Ilu z nich jest całkowicie zdrowych którym wmówili chorobę i zamknęli w domowym areszcie?
-W Polsce umiera dziennie ponad 1000 osób. Czy ktoś z tych siewców strachu choćby raz pochylił się nad nimi? Czy ktoś wyliczył ilu zmarło na skutek braku należytej opieki bo covid? Ból rodzin tych ludzi jest mniejszy niż ból ofiar covidu?
-Czy aby nie chodzi tylko o generowanie zapotrzebowania na szczepionkę?
-Kiedyś nieodżałowany prof. Religa mówił że w Izraelu szpitale ogłosiły strajk i śmiertelność nagle spadła. Czy gdyby tak rząd wraz z tym swoim zapleczem medialnym ogłosił strajk to nie odetchnęlibyśmy z ulgą?
-Ile są warte te statystyki? Czy jest w Polsce choć jedna osoba która w nie wierzy? Więc dla kogo oni to podają?
-Ile są warte te testy skoro ich wiarygodność już dawno została podważona? Nawet Murańki nie umieli zdiagnozować
-Cisza o amantadynie i innych specyfikach ratujących życie. Nie porusza się tematów stawiających w złym świetle? Bo po co szczepionka jak można wyleczyć? Jakie profity mają za zakup tych nieprzebadanych należycie preparatów?
-Czy aby nie jest to dealerka pseudo-szczepionki zamiast leczenia?
-Czy aby ta zabawa się nie skończy jak ludzie wyjdą masowo na ulice?
-Czy aby nie mamy powrotu do przeszłości kiedy to mieliśmy światły establishment i ciemne masy zwane zaplutymi karłami reakcji? A że za masami stoją genetycy i inni naukowcy to tym gorzej dla nich. Chyba na odwrót. To my stoimy za tymi genetykami którzy pomimo szczucia odważnie głoszą prawdę
-Czy aby przeciwnicy szczepienia nie mają szlabanu na media? Czyż nie jest to powtórka z rozrywki kiedy to tylko komuniści mieli prawo otwierać gęby a lud co najwyżej mógł pisać nielegalne samizdaty? Czy aby punkt ciężkości nie przesuwa się do internetu a szczujnie tracą na znaczeniu? Czy ta wszechobecna reklama szczepienia nie ma efektu odwrotnego od zamierzonego?
-Ludzie którzy propagowali i propagują DDM i inne obostrzenia na ogół są już po infekcji. Czy nie jest to całkowita klapa ich filozofii? WHY skoro taki byłem skrupulatny???
-Po szczepieniu wykryto w UK że wirulencja wirusa znacznie wzrasta. A kilku zaszczepionych już zdążyło zachorować. Czyli na widok zaszczepionego trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie? Ludzie ci stanowią zagrożenie dla nas wszystkich? Dlaczego nikt o tym nie mówi?
-Czytam te reklamówki czyli artykuły proszczepienne. Dlaczego na forach pod artykułami nie znajdziesz jednej choćby pozytywnej opinii?
Wielki Piątek więc coś nastrojowego. Taka perełka