Często nachodzi mnie potrzeba spojrzenia tak z lotu ptaka na to co się dzieje wokół nas. Pierwsza refleksja jest taka, że jesteśmy społeczeństwem bardzo dobrze zorganizowanym. Niezależnie od tego kto rządzi. Póki co polityka odgrywa dużą rolę i budzi spore emocje ale za chwilę pewnie będzie jak w tych starych demokracjach. Mało kto będzie wiedział jak się nazywa premier i z jakiej partii jest bo taka wiedza jest na ogół niepotrzebna.Mamy póki co to nieszczęście ale przecież ten podły stan rzeczy wiecznie trwał nie będzie

Pokrótce chodzi o to, że znakomita większość z nas ma zapewniony jako taki byt. Ma kasiorę na niezbędne potrzeby. Wyjeżdżamy na wypasione, bezkolizyjne drogi całkiem przyzwoitymi brykami. Porobili ronda, dwupasmówki, oznakowania. Sklepy i hipermarkety kuszą ilością towarów i promocjami. Spory ruch na drogach ale wszyscy jadą. Spory ruch w sklepach ale mnóstwo otwartych kas i wszyscy są obsługiwani na bieżąco. Służba zdrowia szwankuje, ale to wszystko się kręci. Ceny strawne tylko dziwią te gigantyczne zakupy niektórych jakby te święta na żarciu polegały. No ale nie czepiam się, jest świąteczna sielanka. Wypada jedynie wyrazić szacunek dla tych którzy w tym czasie pracują. Handlowcy, dziennikarze, górnicy, elektrownie itd. Co w mediach? Parę paradoksów z ostatnich dni

  1. Tak sobie myślę że prezydent Trump jak już sprowadzi Iran do epoki kamienia łupanego czyli zamieni ten kraj w ruinę to wtedy będzie mógł wystąpić oficjalnie o przyznanie pokojowej nagrody Nobla. Na bank mu ją dadzą. Ze strachu
  2. Prasa reżimowa dalej griluje prezydenta Nawrockiego za spotkanie z Orbanem. Polacy są przeciw. Natomiast cisza na temat spotkań Tuska z Orbanem. O jego prośbach o wspólne zdjęcie. Tutaj zapewne Polacy są za. Ten przemysł bezczelnej hipokryzji i pogardy trwa nadal. Generalnie zauważalna jest zajadła krytyka Orbana. Chamskie ingerowanie w wewnętrzne sprawy bratanków i modły tych niewierzących lewaków o jego klęskę
  3. Nikt nie odnotował rocznicy śmierci JPII. Zrobił to jedynie Trump:
    “Dzisiaj Melania i ja dołączamy do katolików i ludzi kochających wolność na całym świecie, aby uczcić nieśmiertelne dziedzictwo Jego Świątobliwości Papieża Świętego Jana Pawła II. Człowieka głębokiej wiary, lwa wolności i jednego z najzagorzalszych obrońców godności ludzkiej jacy kiedykolwiek żyli.”
  4. Kanclerz Friedrich Merz ogłosił, że gazociąg Nord Stream zostanie ponownie uruchomiony, energetyka jądrowa powróci, a sankcje wobec rosyjskiej energetyki zostaną zniesione. Znaczy się wracamy do starego. Już Wielki Troll zadba aby nikt piachu w tryby współpracy z Rosją nie sypał. Uwaga uśmiechnięci! Zmiana frontu. Teraz kochamy Rosję i Putina. Czekamy na oświadczenia premiera i Lorda z Chobielina
  5. Francja jest największym importerem LNG z Rosji. Z miesiąca na miesiąc zwiększa import np. w styczniu 57% w górę w porównaniu z grudniem. Niemcy też rzecz jasna importują pośrednio ropę i gaz ziemny z Rosji ale jakby co to jest szlaban
  6. King United Kingdom niejaki Charles wygłosił orędzie na otwarcie Ramadanu i odmówił orędzia wielkanocnego. Nie odnotowano żadnego zdziwienia kogokolwiek
  7. Premier Najjaśniejszej za to wygłosił orędzie. Ani słowa o świętach, życzeniach. Mówi tak: “Demokracja i porządek zmieniają się w skorumpowane autokracje. a chaos zastępuje umiarkowany ład… Popatrzmy na siebie”. On naprawdę tak powiedział
  8. Sympatyczny Jan Rokita pisze tak: “Macron stał się uczestnikiem wojny perskiej. Tyle że stoi po stronie Persów. Czyli być Europejczykiem to znaczy być nieprzyjacielem Ameryki. Do zapewne identycznego wniosku dochodzą teraz również miliony Amerykanów“… To chyba tak nie jest. Nikt poważny nie traktuje Europy jako państwa czy nawet sojuszu państw bo tak nie jest. Bo państwem ani żadnym sojuszem nie jest. Co nie oznacza że Macron nie ma swoich racji ale może się wypowiadać jedynie w imieniu Francji
  9. Premier Słowacji wzywa UE do zniesienia sankcji na rosyjską ropę i gaz. Mniej więcej to samo mówi kanclerz Niemiec. Mamy więc ilustrację staropolskiego przysłowia: Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie…
  10. I mamy święta. Niechętnie ruszam się z chałupy co świadczy o starzeniu się no ale trzeba bo jest piękny czas. Taki ostatni już paradoks. Szczęść Boże. Wypoczywamy także od moich wynurzeń

Jestem pod wrażeniem ponieważ ujrzałem na Polsat News Rafała Ziemkiewicza zaproszonego przez Joannę Miziołek. I tutaj mię Solorze zaimponowały. Odniosłem nawet wrażenie że coś zaiskrzyło. Zaobserwowałem świąteczną sielankę. Jestem fanem miłości w każdej postaci. Tak trzymać a będziemy się kochać jak dawniej albo nawet jeszcze bardziej. No ale święta bez polityki

Wlej w moje życie więcej światła,
daj więcej mi nadziei Panie,
że zagmatwane się rozgmatwa,
że co upadło znów powstanie,
że zagmatwane się rozgmatwa,
że co upadło znów powstanie.

Daj mi ten spokój leśnej głuszy,
daj mi tę siłę tęgich wiatrów.
Co niewzruszone niech się wzruszy,
w co zachmurzone, ześlij światło,
co niewzruszone niech się wzruszy,
w co zachmurzone, ześlij światło.

Wypełnij serce duchem wiosny,
zapachem bzu wypełnij pokój,
obudź do życia pędy sosny
i przywróć błysk smętnemu oku,
obudź do życia pędy sosny
i przywróć błysk smętnemu oku.

Okaż swą łaskę burym łąkom,
okaż ją wymarzniętym krzewom,
radosne głosy daj skowronkom,
zielone liście ześlij drzewom,
radosne głosy daj skowronkom,
zielone liście ześlij drzewom.

Wlej w moje życie więcej światła,
porannym słońcem mnie powitaj,
obudź nadzieję, która zgasła,
wiśni kwiatami pozakwitaj,
obudź nadzieję, która zgasła,
wiśni kwiatami pozakwitaj.

Mariusz Parlicki

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *