Silne emocje targają tymi co komentują to co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Czy stanąć po stronie Iranu który został zaatakowany z powietrza przez USA i Izrael czy po stronie tych co walczą z opresyjnym reżimem? Jest jeszcze trzecie chyba najrozsądniejsze wyjście którego jestem fanem: Nasza chata z kraja. Nie można się stawiać Amerykanom jak premier reprezentujący tutaj interesy niemieckie, nie można też stać po stronie irańskiego reżimu Ajatollahów bo nie są tego warci. Solidaryzuję się też z tymi którzy ciężko te święta znoszą. Pracoholikiem nie jestem, ale to są zaburzenia rytmu dnia, odżywiania. Podroby już nie te, trzeba się z tego autować. A więc parę dygresji odnośnie benefisu Trumpa

Trump wygrał czy przegrał cokolwiek? Nic nie wygrał a raczej przegrał. Ogłaszanie sukcesu bo za dwa tygodnie odblokują mu cieśninę to jakiś żart. Marzeniem staje się powrót do stanu rzeczy sprzed miesiąca. Wszystko płynie. Wychodzi na to, że trwają jakieś zakulisowe negocjacje z udziałem Pakistańczyków które doprowadziły do pewnej ugody. Ajatollahy ogłosiły zwycięstwo, a Trump wstrzymuje ataki i ogłaszają otwarcie cieśniny Ormuz

Ciągle powraca uporczywe pytanie. Po co potrzebna jest Trumpowi ta wojna? Jakie ma cele? W tym momencie chodzi mu jedynie aby było jak było i mógł się wycofać z tej kabały z twarzą

Nic się nie zakończyło ani nie rozpoczęło. Spirala nienawiści weszła na jeszcze wyższy poziom. Amerykanie wcześniej czy później zabiorą stamtąd swoje zabawki a mały Izrael stanie się obiektem zemsty. Ściągnęli na siebie gniew niemal całego świata

Wygląda to słabo. Wypowiedzieli wojnę Iranowi a obecnie walczą jedynie o odblokowanie cieśniny Ormuz. Reszta zeszła na trzeci plan

-Cieśnina jest i będzie kontrolowana przez Irańczyków. Ogłaszanie sukcesu że za dwa tygodnie będą przepuszczać to pyrrusowe zwycięstwo. Tak naprawdę to zwycięża Iran. Pobierają 1 dolara za każdą baryłkę ropy która przepływa przez tą 21-milową strefę. I teraz uwaga: Opłaty są pobierane w walucie chińskiej

Prezydent Trump daje do zrozumienia że użyje broni atomowej. Ma do tego wyłączne prawo i nawet sekretarz obrony nie ma prawa weta. Żartów nie ma. Małpa z brzytwą? Chyba nie. Są tam jakieś mechanizmy weryfikacji. Zasada dwóch osób w łańcuchu dowodzenia. Przecież w żaden sposób bezpieczeństwo USA nie jest zagrożone

Nie można brać na poważnie tego co mówi Trump. Jest w wieku podeszłym. Ci co mają do czynienia z ludźmi w tym wieku wiedzą o co biega. Ponadto wszedł w retorykę wojenną a jak wiadomo pierwszą ofiarą wojny jest prawda. “Koniec cywilizacji, wielkie zwycięstwo”. To przypomina wynurzenia naszego trolla któremu też zwieracze już dawno puściły. Energia uchodzi ze starszych ludzi i to są te podrygi

Trudno wyłapać cokolwiek wiarygodnego w tym potoku propagandy, pustosłowia i triumfalizmu. Podobno cieśnina zostanie odblokowana dopiero po dwutygodniowym zawieszeniu broni

Z Iranu nadchodzą wstrząsające wieści. Ludzie gromadzą się na mostach, przy elektrowniach aby tworzyć żywe łańcuchy, tarcze wierząc że agresor nie posunie się do takiego ludobójstwa

Protestujący na moście rozwijają dużą irańską flagę.

Ataki na elektrownie i mosty czyli infrastrukturę cywilną Iranu nie mieszczą się w kategoriach zachowań akceptowalnych w żaden sposób. Jako fan Trumpa mam potężnego kaca. Aczkolwiek są to na razie groźby jedynie. Pozostaję przy swoim zdaniu. Atak na Iran to był potworny błąd którego konsekwencje trudno przewidzieć. Iran to 92 miliony ludzi, w każdej chwili są w stanie postawić do boju 7 milionów żołnierzy. W razie dalszych ataków wzbudzi to gniew Chin, Rosji, Turcji i wielu innych krajów. Zasoby USA i Izraela są na to zbyt marne. A użycie broni jądrowej spotkało by się z dezaprobatą całego świata i odwetem

Wątek polski. Człowiek-insynuacja zatrudniony chwilowo na stanowisku premiera Najjaśniejszej imputuje Prezydentowi Nawrockiemu wsparcie Trumpa. Bądź co bądź jest to nasz najważniejszy sojusznik i znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Należy spuszczać nad tym zasłonę milczenia. Troll żywi się polemiką i takiego pożywienia bym mu nie podrzucał

Jako stary hippis mam prawo a nawet obowiązek zaprotestować przeciwko atakowi na Iran. Mimo to pozostaję fanem Ameryki. Sprawa Iranu nie jest zero-jedynkowa i pewnie przejdzie to do historii jako kolejny Wietnam czy Afganistan. Aczkolwiek wstrzymuję się od jakichś podsumowań. Trump został wciągnięty w kabałę z której nie umie się wyplątać. Nawet nie umiem tego należycie skomentować. Ogon kręci psem? Wojna to sytuacja w której młodzi i głupi dają się oszukać starym i zgorzkniałym zmuszając ich do zabijania się nawzajem? Cofnijmy się więc do czasów wojny w Wietnamie. Deja vu? Prawdziwe piękno nie przemija

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *