Jeden z tak zwanych mainstreamowych pismaków leje krokodyle łzy że Kijów chce odsunięcia Polski od udziału w rozmowach na temat przerwania wojny i tego, jak miałaby wyglądać powojenna Europa. Wychodzi na to, że mamy zaakceptować na ich sztandarach naszych ludobójców z UPA i prosić ich o zgodę na przystąpienie do pańskiego stołu gdzie będą ustalać porządek w powojennej Europie. Koń by się uśmiał

Porządek w Europie jaki jest każdy widzi. Inny nie będzie. Trudno sobie wyobrazić przyjęcie Ukrainy do UE w obecnym kształcie. Jest to po prostu niemożliwe

Ukraina jest w stanie wojny i długo jeszcze będzie. Jej zakończenie nie jest w interesie tego globtrotera. Oznaczałoby to wybory i niechybny koniec kariery tego komika

-Kraj ma nieokreślone granice i nie ma widoków na ich określenie. Opowiadanie o wstępowaniu do UE czy nawet stowarzyszeniu kraju będącego w stanie wojny i nieokreślonych granicach to sen wariata. Poruszanie się w rzeczywistości wirtualnej nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością

Odebranie siłą Rosjanom terenów przez nich zajętych takich jak Krym i Donbas jest marzeniem ściętej głowy. No ale kto zabroni marzyć komukolwiek? Tylko że te marzenia są warte tysięcy istnień ludzkich. Te wszystkie “rozmowy pokojowe” to ściema robiona po to, aby ten komik ze swoimi przydupasami mogli sobie polatać po ciepłych krajach. Słońce, ciepełko, SPA, jacuzzi

W naszym interesie jest jedno. Aby oni z tymi swoimi banderowcami się od nas odp..lili. Idzie to w tym kierunku i dziękować Bogu. Nasi nad tym ubolewają i trudno wyczuć czy tak na poważnie to robią czy jest w tym nutka szyderstwa i zadowolenia

-Panuje opinia że wkrótce nastąpi pokój. Ludzie będą już żyli długo i szczęśliwie. Na Ukrainie będą robione interesy i Polska zostanie z tego wyautowana. Powstaje zatem proste pytanie. Czy u nas już wszystko jest zrobione skoro tam pójdą inwestycje? Przecież zamiast u nas boom inwestycyjny pójdzie na wschód. Pieniądz też tam pójdzie zamiast do nas. Inwestorzy z kasą pójdą po ukraiński tort zamiast nasz

Odsuwają nas od rozmów pokojowych. A niby o czym te rozmowy mają być? Ano realnie o rozbiorze Ukrainy. Innego wyjścia z tej matni nie ma jak negocjacje na bazie linii frontu. Przecież nie powinniśmy brać w tym udziału

Nasza chata z kraja. Niechże se komik lata omijając naszą przestrzeń powietrzną szerokim łukiem. Wrogo nastawieni do niego są już Słowacy, Węgrzy, Bułgarzy i Rumuni. Została mu Mołdawia. I jest cudnie

Jestem zwolennikiem polityki Prezydenta Nawrockiego. Trwa ekshumacja ofiar zbrodni wołyńskiej, są sygnały normalizacji. Nie można się tutaj poruszać jak słoń w składzie porcelany. Odbierzemy ci order, ale musisz udowodnić że jesteś poplecznikiem tej zbrodni. Nie powinno się nakręcać tej spirali niechęci. Stan rzeczy nie jest zły. Mamy mocne karty w postaci Jasionki, jesteśmy dla nich oknem na świat. Bodaj ostatnim. Mają prawo im puszczać nerwy bo są ofiarami ludobójczych nalotów. Postawienie się mocarstwu atomowemu ma swoje konsekwencje. Jest to właśnie efekt banderowskiej filozofii. Nie zdawania sobie sprawy z konsekwencji swojej polityki

Mamy postsowieckie poletko. Takie powiedzmy sobie podwórko czy piaskownica. Ten mniejszy zyga do większego przez lata bo czuje że za nim stoi jeszcze większy. Pomoc tego największego okazuje się niewystarczająca i teraz płacz i pretensje do całego świata że biją. Że nie udało się wciągnąć całego świata w tą wojnę

Jakie rokowania? Widać ciemność. Rosjanie dopną swego i opanują cały Donbas ze Słowiańskiem i podpiszą rozejm. Jeśli nie to będą dalej bombardować ludobójczo Ukrainę aż zostanie z niej kupa gruzu. A Zełenski? Współczesny Lord Farquaad będzie dalej opowiadał: “Zapewne wielu z nas zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów”. Nie można wspierać tej szaleńczej polityki pójścia na całość która prowadzi do śmierci tysięcy istnień ludzkich. Trzeba podpisać z kacapami porozumienie na bazie obecnej linii frontu. Jeśli nasi będą dalej to wspierać zostaną uznani za popleczników zbrodni

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *