Prezes Solorz wymiata synów z wszystkich rad nadzorczych swoich spółek po kolei. Jak zapowiedział tak zrobił. Wymiótł ich z Netii, Polkomtela, ZE PAK, a wczoraj z Cyfrowego Polsatu. Dlaczego? Cholera wie. Nie wiadomo też czy jest w pełni władz umysłowych. Jednocześnie mówi coś o “powrocie do ciepłych relacji rodzinnych”. Sprawa jest dziwna by nie powiedzieć szokująca. Czyżby chodziło o uwalenie Polsatu, elektrowni atomowych po to, aby junta mogła to przejąć za bezcen? Nie wiem. W każdym razie wygląda to paskudnie jeśli ojciec wydziedzicza synów i toczy z nimi wojnę przy otwartej kurtynie. Szczerze mówiąc budzi to mój niepokój bo Polsat ostatnio nie opiewa nachalnie rządzącej kamaryli i nawet ich lubię. Nie życzę sobie żadnej rewolucji. Jest szefowa z Rymanowskim i wystarczy. Reszta czasu antenowego to już mogą puszczać reklamy
Prezes Kaczyński z kolei mówi coś o zmianie Konstytucji. Jest to pomysł z gatunku Science Fiction. A może by tak zorganizować lot na Marsa?
-Konstytucja obecnie jest bezwartościowym świstkiem papieru. Rządząca kamaryla ją podeptała i zmiana zapisów w czymś takim nie ma żadnego sensu. Nie ma sensu zmieniać czegoś co i tak nie jest przestrzegane. W zamyśle jest podporządkowanie prawa krajowego prawu unijnemu. TSUE i wytyczne Urszuli z Jourovą jako źródło prawa a reszta to makulatura. Skoro budujemy Generalną Gubernię bis, władza jest w Berlinie to po co tu jakieś konstytucje?
-Prezes zaczyna żyć w rzeczywistości wirtualnej. Kiedy to będzie miał 2/3 głosów w Sejmie. Prawdopodobieństwo takiego przebiegu zdarzeń jest żadne. Więc prowadzimy rozważania typowo akademickie kompletnie oderwane od rzeczywistości
-Konstytucja owszem, jest pilnie do wymiany. Od góry do dołu. Została napisana w trakcie bojów Wałęsy z rządem o wpływy i władzę. Wyrywali sobie poszczególne kąski niczym postaw czerwonego sukna w “Potopie” Sienkiewicza. Powstał potworek gdzie nie wiadomo w sumie kto rządzi. Prezydent czy premier? Mamy dwuwładzę i nakładające się kompetencje na siebie. Jest pytanie o sens powiatów i sto innych fundamentalnych niedorzeczności. Tylko że w trakcie wojny plemion kiedy to nie szanuje się obowiązującego prawa, nie uznaje monteskiuszowskiego trójpodziału wszelkie zmiany są niemożliwe. Kiedy to wychodzi szumowina z rządzącej kliki i mówi że on sobie będzie dobierał sędziów żeby wyrok był korzystny
-Na obecnym etapie ani w bliższej czy dalszej perspektywie nie ma tematu ani możliwości zmian w konstytucji. Jest natomiast problem jej przestrzegania. Władza rozumie prawo po swojemu i robi co chce. Jakaś podstawa prawna się znajdzie a jak nie to tym gorzej dla prawa. Ustawodawstwo zostało zdegradowane do instrumentu w rękach władzy stosującej terror. Dyskusja na temat zmian może się rozpocząć jeśli rządząca junta odejdzie albo przynajmniej uzna obowiązujący porządek prawny. Trzeba powiedzieć wprost. Na wszelkie zmiany ustawy zasadniczej musi być zgoda a nawet inicjatywa targowicy. Realnie przed jak i po wyborach. A więc zmiany mogą iść na gorsze
Wypada wyrazić zaniepokojenie poczynaniami prezesa. Wielkie halo ze zjednoczeniem z ziobrystami. Referendum w sprawie migrantów. Księżycowe propozycje zmian w Konstytucji. Zmiany organizacyjne po to, aby nic się nie zmieniło. Brak kandydata na prezydenta i poszukiwanie wśród “No Namów”. Brak jasnego stanowiska prezesa co do zakończenia kariery. Arbitralna decyzja co do następcy, brak dyskusji czy prawyborów. Oni ze sobą nie gadają. Porozumienie frakcji Morawieckiego z ziobrystami? Sklejanie czegoś co skleić się nie da. To może funkcjonować jedynie jako koalicja do realizacji doraźnych celów. Jako pisior sugeruję jakie posunięcia trzeba zrobić. Im szybciej tym lepiej
- Ogłosić wreszcie kandydata na prezydenta. Przyznaję temat trudny. Uważam nadal że nie mają lepszego jak Morawiecki ale przyznaję że jest zużyty i ma sporo za uszami. Nawrocki? To nawet nie jest polityk i już mu sporo wyciągnęli. Jestem nastawiony nieufnie do ludzi bez kwalifikacji. Nie znam człowieka i zwyczajnie czuję dystans bo jestem już stary
- Jeśli Błaszczak ma być następcą to niech to ogłoszą oficjalnie a nie że chciałbym ale się boję. A tak w ogóle to powinny być prawybory albo przynajmniej jakaś dyskusja wśród pisiorów. Gdyby wygrał jakieś prawybory z Morawieckim czy Szydło to jego pozycja byłaby dużo mocniejsza
- Prezes określa termin odejścia na emeryturę albo ogłosi się prezesem dożywotnim
- Przystąpić do walki z obecnym bezprawiem. Na razie to jest na zasadzie “Panowie bądźcie łaskawi”. Trzeba chłopa a nie kalesony
- Odsuwanie Szydło i Morawieckiego to błąd. Są to wartości dodane. Trzeba mieć kogoś z poparciem umiejącego się poruszać po salonach
- Zbudować jakąś porywającą narrację dla Polaków jak mówi Ziemkiewicz. Zakończyć budowanie tożsamości na rozdawnictwie. Polak musi mieć wizję przyszłości i motywację do głosowania
- Opisywać i grzmieć o codziennym naruszaniu prawa, szkodach wyrządzonych przez juntę. Czyny i rozmowy muszą być spisywane
- Nowa konstytucja, owszem, można powołać zespół konstytucjonalistów który ją będzie pisał na nowo. Byłaby ona atutem i bazą na której można budować opowieść i wizję nowej, praworządnej i wielkiej Polski
- Obwąchiwać się z Konfederacją. Przepraszać za wieloletnie próby niszczenia, nie wpuszczanie do studia TV. Wprawdzie nie wiadomo z kim tam gadać bo ilu członków tylu prezesów ale to jest jedyna szansa na sukces. Z PSL sytuacja jest beznadziejna. To jest klika postkomusza która zniesie każde upokorzenie byle ich nie oderwano od koryta
- Wrócić pamięcią do roku 2015. Konfetti. Radosne twarze, wizja pięknej, bogatej Polski. Przypominać te osiem lat bodaj najpiękniejszych w historii Polski. Coś co teraz jest plugawione i nikczemnie niszczone
Wracam do przeszłości. Zapraszam na ucztę duchową i całuski przesyłam. Coś co nadal fascynuje. Ktoś ładnie napisał: RIP Greg Lake and Keith Emerson. Your music will last FOR EVER