Na gorąco czyli niezbyt rozważnie trzeba skomentować nową władzę na czele z Tuskiem. W pale się to pomieścić nie może, ale jakoś musi. Uporczywa myśl nadrzędna jest taka że znamy się już wszyscy jak przysłowiowe łyse konie i wiadomo co kto myśli i co napisze. Są to wykwity mojej fantazji a także innych bystrzejszych komentatorów. Tak to widzę
-Tusk i Hołownia? Nieszczęścia chodzą parami
–Wyborca szukał “trzeciej drogi” a wyszedł Tusk. Ręka w nocniku? Mało powiedziane. Już lepiej jakby wsparli Konfederację chyba
-Dajemy 800+!!!!!!!!!!! znany program socjalny nowej władzy. Klasyczne g..o przyklejone do okrętu wrzeszczy: Płyniemy!!!!!!!!
-Niemcy piszą tak: Smutny dzień dla Polski. Donald Tusk został wybrany na premiera. Jest unijnym globalistą, aktywistą, który chce otwarcia polskich granic. Polska była znana jako jeden z niewielu krajów zachodnich, które trzymały na zewnątrz „trzeci świat” i zachowały swoją kulturę. To się może zmienić. Co by nie rzec mają rację. Metodami bandyckimi będą przywracać “demokrację”. Mam złe przeczucia. Zgody nie ma i nie będzie pod tym szyldem
-Pisiory nie miały i nie mają wariantu B na okoliczność oddania władzy. Kaczyński zamknął się w kokonie własnych wyobrażeń, frustracji i pretensji do wszystkich o wszystko. Jestem rozczarowany. Wypuścił Morawieckiego niczym ćmę do świecy i trudno się dziwić że się spalił choć to eksposee nie było złe. Nie wiem czy się pozbierają, Życzę im tego choć rokowania nie są dobre. Kaczafi po prostu nie wychował następcy
-Czas pisiorów się skończył. Upieram się że te 8 lat nie były złe zarówno dla Polski jak i dla mnie osobiście. Powiem więcej. To były dla mnie najlepsze lata. Sądzę że dla Polski też. Utrzymuję poparcie dla nich a raczej dla tej masy upadłościowej bo jestem przerażony tą bolszewicką nawałnicą. Mają metodami bandyckimi przywracać tą ich “praworządność”?
-Trudno bawić się w jasnowidza. Ten były król Europy to nie jest polityk z poglądami. To jest twór marketingowy gotów zmieniać poglądy niczym skarpetki. Nie zdziwię się jeśli nagle ogłosi się patriotą i stanie okoniem brukselskim zapędom federacyjnym czy zielonemu szaleństwu. Gada z Dudą długo i namiętnie co dobrze wróży
-Pan prezydent idzie na noże z Kaczyńskim. Lata upokorzeń. Opuścił salę podczas jego przemowy, nie podziękował za lata współpracy. Cóż. Jarosław już dawno powinien zejść ze sceny choćby ze względów biologicznych. Wszystko coś się kiedyś zaczyna i kończy.
-Emigracja wewnętrzna. Wycofanie się z życia publicznego. Rozważam to choć krew jeszcze we mnie nie zastygła. Sorry. Tą nową ekipę rządzącą postrzegam jako gromadę błaznów na pomieszanie dobrego i złego jak pisał poeta. Koło historii się toczy. Dziadek miał Hitlera, ojciec Bieruta ja mam Jaruzelskiego w czasach młodości i Tuska na starość. Każdy musi dźwigać swój krzyż i bronić Polski. Demokracja to ściema. Wyłania najgorszych i najgłupszych spośród nas. Czemu tak się dzieje? Może kiedyś trzeba się nad tym pochylić
-Polacy nic się nie stało? Póki co nic i zakończę dowcipem adekwatnie. Postawili klasztor żeński naprzeciw męskiego. Jakiś gość histeryzuje. Pytają się go co się stało? Nic się nie stało, ale może się stać. Czyli mamy bolszewicką nawałnicę szykującą się do napaści ale może być różnie. Czasami z dużej chmury mały deszcz
Niemcy jawią się mi ostatnio bardzo pozytywnie. Widzą to nieszczęście jakie zesłały na Polskę i targają nimi wyrzuty sumienia. Dodatkowo dostałem życzenia i podziękowania od Klausa Meine za słuchanie Scorpions na Spotify. Zanućmy więc wraz z Klausem: Bajeczne solo na gitarze klasycznej Matthiasa Jabsa od 4.10
I was born from the sound of the strings
For someone to give everything
To be a song just for your feeling
Close your eyes and I’ll try to get in
To waken your heart like the spring
‘Cos I was born to touch your feelings