Zabawne wydają mi się te pohukiwania lewactwa w stronę Trumpa za cła które narzucił. Jak mawia klasyk są w ciemnej zupie. Na pierwszą linię frontu wysuwa się nasza targowica co budzi chyba największe zażenowanie
-Na stole jest importowany gaz i ropa z USA. Rozważają wprowadzenie ceł. Czyli jedynym efektem tego będzie podwyższenie cen tych paliw na europejskim rynku. No ale oni przecież się wyżywią. To cud że nie spadłem jeszcze z tego stołka pod biurko
–Podatek cyfrowy. Podobno to jest opcja atomowa. I w drugim zdaniu coś w stylu: No wicie rozumicie towarzysze konflikt nie jest nam potrzebny. Trzeba zachować spokój i negocjować
–Brytole grożą cłami na amerykańskie deski sedesowe, Harleye i Jack Danielsy. Ale wszystko kończy się na groźbach. Przecież takie cła uderzają głównie w obywateli którzy będą musieli korzystać z byle jakiej deski klozetowej, pić jakąś brymuchę zamiast Danielsa albo jeździć na chińskiej podróbie zamiast na Harleyu. Zamiast w Levisach chodzić w podróbach ze szmateksu
–Zabawne jest to, że się odgrażają, przygotowują listy a w drugim zdaniu mówią że “nie powinniśmy angażować się w wojnę handlową”
–Cła zostały nałożone także na wyspy Heard i McDonalda zamieszkałe jedynie przez pingwiny i foki. I są to jedyne terytoria które jeszcze nie zaprotestowały ale wszystko przed nami
–Sprawa przykryła dość skutecznie sprawy krajowe, kampanię prezydencką a także panujące bezprawie. Wielki Troll ogłasza jakie to straty przyniosą te cła. Wszyscy mu rzecz jasna uwierzyli w te 10 miliardów. Gdyby ogłosił 100 miliardów byłby równie wiarygodny. Już nawet nikt z nim nie podejmuje polemiki co jest zjawiskiem pozytywnym. Pokarm dla trolla znika. Słówko na poważnie. Jesteśmy ostatnim krajem który powinien iść na wojnę handlową z USA. To już wygląda na działania wbrew polskiej racji stanu i prowokację której skutkiem może być wycofanie stąd wojsk amerykańskich. Knuje przeciw Amerykanom na pełnej petardzie i tutaj żarty się już kończą
Końcowa uwaga jest taka że wybory już za miesiąc z hakiem i sondaże stają się bardziej wiarygodne. Czas weryfikacji blisko i trzeba zachować choćby cień wiarygodności bo lud nie pamięta wytworów fantazji sondażowni sprzed roku ale sprzed miesiąca już tak. PO 32,3%, PiS 31,8%, Konfa 18%. Droga Donikąd 8%, Lewica 5%. Za chwilę okaże się że pisiory zdecydowanie prowadzą. Mam jednak poważne obawy że wybory zostaną przekręcone bądź unieważnione przez rządzącą juntę. Nawrocki powinien te wybory wygrać, ale już kombinują żeby tego nie klepnąć. A koalicja PiS-u z Konfą będzie niezwykle trudna ponieważ ta druga nie jest przygotowana do wzięcia odpowiedzialności za cokolwiek. Ale to że się obwąchują z pisiorami to znakomita wieść dla Polski. Postrzegam ich jako zbiór luźnych malkontentów ale to nie ma alternatywy. Czas wyzwolenia jest bliski. Czas uśmiechniętej autentycznie Polski już widać oczyma wyobraźni
Weekend idzie więc dance. Zapraszam