Jestem pod wrażeniem tego co się dzieje w PiS. Jakiś przełom? Kaczyński idzie na zwarcie z Morawieckim i nic już nie będzie jak dawniej? Jak ma się zachować wyborca? Oto co zauważam
–Aktualne notowania uśrednione: KO 33,5%, PiS 24,5%, Konfa 12,5%, Braun 8,0%, Lewica 6,5%. Czy to jest wiarygodne i odzwierciedla preferencje? Nie wiem. Intuicja mi podpowiada że notowania reżimu są sztucznie pompowane
–Nowy sensacyjny sondaż CBOS: KO 32%, PiS 18,2%, Konfa 13%, Braun 8,7%, Lewica 5,8%. To wydaje mi się już wyjęte z tylnej części ciała. Gdzie jest prawie 20% wyborców PiS?
–Zdziwienie moje wywołuje też reakcja mojego otoczenia na to co się dzieje. Ona jest jednoznaczna. PiS w tym stanie nie jest warty poparcia. To już raczej jest koniec, nie ma już nic. Ja twierdzę jako patologiczny optymista że z tego coś się jeszcze urodzi sensownego
–Mamy jakby dwa obozy w PiS-ie. Po jednej stronie Kaczyński, Macierewicz, Błaszczak, Mejza, Lichocka, Gosiewska Sasin, Suski, Czarnek. I grupę Morawieckiego: Buda, Cieszyński, Dworczyk, Horała, Jabłoński, Kmita, Kwiecień, Muller, Puda, Schreiber, Patkowska, Szczucki, vel Sęk, Ścigaj, Terlecki. Postrzegam to już od dawna jako matnię. Tego się posklejać już nie da, a wyjście tych drugich jest mało prawdopodobne. Nie mają kasy na kampanię, struktury w terenie ani cokolwiek innego
–Podział PiS ze względu na d’Hondta nie jest dla nich korzystny. System wyborcy faworyzuje duże ugrupowania. Chociaż wydaje się nieunikniony ze względu na marginalizację Morawieckiego i spółki. Są to jednak dwa różne światy. Sędziwi już starcy chroniący status quo i swoje wpływy i młodsi próbujący ratować co się da
–Kaczyński ma rękach broń atomową. Mianowicie rozdziela miejsca na wyborczych listach. Tym szachuje, tym jedynie jeszcze spaja ludzi wokół siebie. Jest jeszcze drugie spoiwo. Mianowicie chęć obalenia reżimu. Tylko że nic w tym temacie nie robi. Widzi jedynie wrogów wewnętrznych, w Konfie i Braunie. Quo Vadis Domine?
-Mianowanie Czarnka na przyszłego premiera to był potworny błąd o czym pisałem wielokrotnie. Tu i teraz wyznaczanie kandydata na premiera po wyborach w 2027 było śmiechu warte. Poza tym to był akt pewnej arogancji. Jakoby uważali że na bank wygrają wybory i będą rządzić samodzielnie na co nie ma szans. Odnosiłem się do tego posunięcia nieufnie choć oczywiście z nutką sympatii i kredytem zaufania. Do momentu jak zaczął pitolić o tej fotowoltaice i KSeF. Przecież to jest katastrofa. Wyszedł z niego filozof który ma podstawowe braki w wiedzy technicznej. Przecież to jest katastrofa
–Jakie rokowania? Jest cień szansy że Kaczyński dogada się z Morawieckim. Cień szansy też jest że Morawiecki i spółka wyjdą z PiS i zrobią swoje listy. Ten pomysł wydaje mi się mało realny ale znakomity i uzdrawiający tą chorą sytuację. Do wyborów jest jeszcze trochę czasu ale jeśli nie teraz to kiedy?
Moja deklaracja jest jasna. Pozostaję wyborcą PiS bo nie mam dokąd odejść. Ale piszę jasno i stanowczo. Kaczyński nie jest już w stanie kierować państwem ani czymkolwiek innym. Może być jedynie jakimś organem doradczym służącym swoim doświadczeniem. To co mówi i robi to jest katastrofa całej opozycji. I nie wyobrażam sobie wspierania tego
Całuski kieruję jak zawsze w wiadomym kierunku. Odczepcie się od mediów. Kto to powiedział? Sam nie wiem co o tym Polsacie myśleć. Czasami jak załączam to widzę jakiś koszmar. Wchodzą w słowo, nie słuchają rozmówcy, pitolą od rzeczy, agitują za reżimem, chronią go własną piersią. Potem w miarę obiektywny przekaz albo ktoś świeci należycie blaskiem odbitym. Pójdą na dno razem z tym reżimem? Chyba nie. Umieją się ustawić. Nawet ich momentami lubię. Ale tylko momentami