Pojawił się ostatnio silny trend do reemigracji u naszych emigrantów. Odniosę się do tekstu Anny Korytowskiej na Interii
-Pamiętam taki moment kiedy to oni wyjeżdżali. Odwiedził mnie stary znajomy z małego miasteczka. Mówił z radością że wszystkie opryszki wyemigrowały, przestępczość spadła i jest spokój. Jak słyszę że oni teraz mają wracać to mam mieszane uczucia
–Piszą że nasi nie są mile widziani na wyspach. Nie jestem pewien czy można stawiać taką tezę, ale widzę pewną analogię z Ukraińcami. Jeśli jeden z drugim nauczył się polskiego i uczciwie pracuje to nawet nie poznasz czy to Polak, Ukrainiec czy Rusek. Nikt go się czepiał nie będzie bo nie wiadomo kto zacz i mało to kogo obchodzi. Jeśli natomiast gada głośno pa ruski czy ukraiński (nie odróżnisz tych dialektów) czy jeszcze pyskuje to wkurza i powstaje chęć odesłania go do siebie czyli w pizdu. Chcesz żyć w innym kraju? Naucz się języka i obowiązującej kultury
–Pamiętam obrazek z Anglii. Nasi manifestują (już nie pamiętam w jakiej sprawie) z biało-czerwoną. Reakcje były podobne jak tutejsze marsze tych ze wschodu ze swoimi żółto-niebieskimi flagami. Chciałoby się krzyknąć: Tu jest Polska a tam UK
–Po zajściach w Belfaście i innych miastach gdzie imigranci dokonali odrażających przestępstw nastroje antyimigranckie się nasilają i trudno się dziwić. Trudno. Trzeba zapomnieć o swoich korzeniach i wtopić się w tłum. Mają ułatwione zadanie bo ten sam kolor skóry co tubylcy. Jako imigrant zawsze będziesz obywatelem drugiej kategorii jeśli manifestujesz swoje pochodzenie i jeśli nie spełniasz jakiejś pożytecznej funkcji raczej nie będziesz mile widziany
–Pada pewien mit: U nas badziewie na każdym kroku a na zachodzie to kraje mlekiem i miodem płynące. Tysiące ludzi się już przekonało że to nie jest tak do końca. Ostatnio nawet wpadają w popłoch bo przestępczość że strach wyjść z domu. I dobrze. Cudze chwalicie…
–Nie ma się co łudzić. Jest coś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa. Jeśli Polak coś ukradł, to Polacy to złodzieje. Ukraińcy to banderowcy. Trudno się z tym pogodzić, ale trudno też się dziwić że ludzie stosują prewencję i nabierają dystansu
–Koszty życia. Zachłyśnięcie względnym dobrobytem. Nabrali kredytów, hulaj dusza piekła nie ma. No ale to trza spłacać i dużo więcej niż się dostało. Z robotą bywa różnie. Koszty są nieporównywalne jak tutaj. I niech nikt nie pitoli. Wystarczy zobaczyć ile tam kosztuje ubezpieczenie auta, czynsze, szkoły, media. Owszem, zarabia się więcej, ale koszty utrzymania są dużo większe. Na jedno wychodzi? Zależy od miejsca pobytu i zarobków. Jedynie ci z dobrą pracą i ci najzaradniejsi se chwalą. Jeżdżą może trochę młodszymi autami i tyle
–Trend jest już praktykowany od dawna. Tam żyją, oszczędzają i budują tutaj okazałe posiadłości gdzieś tam na wsiach, u podnóża gór. Powstają nowe wioski, nowe osiedla domków jednorodzinnych. Czasami jak jedziesz bracie to chce się zatrzymać i przyjrzeć się tym architektonicznym cackom. To nie jest tak, że nagle nasi wracają. Ten proces trwa od dawna i nie wygląda to na działanie stadne. Każdy ma inną sytuację i kombinuje wedle swoich marzeń
–Z cichego chłopca dziecko stało się w Polsce pewne siebie. Tylko żeby nie zaczął okazywać poczucia wyższości jako przybysz z wielkiego świata bo szybko go sprowadzą z obłoków
–Wracać trza mieć do czego. Emeryt który dorobił się niezłej emerytury może se siedzieć i obserwować tu góry czy morze. Natomiast młodsi z robotą mogą mieć problemy. Szału nie ma, ale ci sprytniejsi nie powinni mieć problemów. Wrócić trza mieć do czego
–Najbardziej mnie urzekają te cywilizacyjne opóźnienia na zachodzie. Tam nie wiedzą co to jest blik, paczkomaty, dobre żarcie. Polski rosół, pierogi, kiełbasa. I czynnik ostatnio kluczowy: Bezpieczeństwo Tam po 20 do sklepu strach wyjść. Są jeszcze takie “drobiazgi” jak islamizacja i kulturowe problemy ludzi wychowanych w kulturze chrześcijańskiej, czy śmieszne przepisy że nie możesz mieć kanapki z szynką w samolocie do Belfastu
Koniec końców na zasadzie naczyń połączonych upodobniliśmy się do tych krajów zachodu. Wzięliśmy to co dobre, pobudowaliśmy infrastrukturę ale też bierzemy to co złe. Powroty? Nikt problemu nie widzi, ale element alkoholiczno- przestępczy z powrotem się nie spieszy. Różni pouczacze że tam jest cool a tu beka też nie są tu potrzebni bo czar prysnął jak mydlana bańka. Generalnie trzeba szerzyć mit że tu jest bida, nędza i ubóstwo. Wtedy ci wszyscy “inżynierowie z Afryki” i inni magicy po zasiek nie będą tu się pchali. Tu jest kasa za ciężką pracę a nie za to żeś jest
Mam takie wrażenie że ten TikTok wypiera pomalutku z mediów ten chłam. Już nie wiem co jest od AI a co od kogoś tam. I szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi. U mnie tylko najlepsze rzeczy jakie stworzył człowiek. Przy pomocy AI? Nie przeszkadza mi to