Otwierając kompa natychmiast nachodzą mnie pewne naiwne pytania. Nie tyle naiwne jak pyta małe dziecko tylko odpowiedzi które jak sądzę owo małe dziecko zna
- Czy w zakresie obowiązków premiera jest rozliczanie opozycji? Czy aby nie wkracza tutaj na pole innej władzy zwanej sądowniczą? Przecież to nie jest imperator który wskazuje winnych a sądy nie są po to, aby dopełnić formalności. Czy przy okazji nie podeptano zasady trójpodziału władzy? A Kazik śpiewał: “Co żeście sk..syny zrobiły z tą krainą?” A Rynkowski “Weźcie sobie chłopaki ten kraj.Weźcie Lębork, Skarżysko i Kłaj…”
- Wychodzi premier przed oblicze posłów i społeczeństwa. Czyta konfabulacje ludzi podejrzanych o kradzież milionów, morderstwo i podobno sterowanych przez służby Putina. Wraz z nimi atakuje opozycję. Mamy swoisty front przestępców związanych z władzą przeciw opozycji. Czy mieści się to w zakresie zachowań racjonalnych?
- Usilnie próbuję się dowiedzieć jakie są zarzuty wobec osądzanych od czci i wiary członków opozycji i nie widzę. Czy to jest poważnie żeby komuś zarzucać puszczanie reklamy legalnie działającego podmiotu i branie za to kasy? Albo że wypłaciła mu giełda jego depozyty kiedy to obywatele zostali okradzeni na miliardy złotych?
- Jeśli nawet przyjmiemy że rolą premiera jest rozliczenie poprzednich rządów przy pomocy prokuratury i innych służb co już samo w sobie jest pomyleniem ról w państwie to przecież ONI nic innego nie robią od trzech lat. Czy nie jest to jakaś aberracja?
- Ktoś idzie do wyborów mając na sztandarach Konstytucję, odpolitycznienie takich organów jak Trybunał Konstytucyjny. Po czy ostentacyjnie desygnuje tam zaufanego polityka który notabene nie ma do tego kwalifikacji. Usłużny motłoch to klepie. Jak nazwać człowieka który zjada własny ogon czyli niszczy własnymi działaniami to co głosił swoim naiwnym wyborcom?
- Przesłuchać Prezydenta. W jakiej sprawie? Ano doradców którzy mu źle doradzili. Czyż nie jest to kolejne fixum dyrdum?
- Wedle jakiego klucza są dobierani ministrowie i inni urzędnicy? Przecież to jest dramat. Jeśli już kończy ten swój nędzny polityczny żywot to zostawia wyjałowioną ziemię. Wszyscy co mieli cokolwiek do powiedzenia zostali wycięci w pień
- Władza nie opowiada się po stronie tysięcy pokrzywdzonych w piramidzie finansowej tylko po stronie oszustów. Stają się ich adwokatami, pełnomocnikami, cytuje się ich jako autorytety z trybuny sejmowej. Tak samo było w przypadku Amber Gold, frankowiczów. Czy to jest OK?
- Po co jest ten cały teatr? Przecież wiadomo że pan Prezydent nie zaprzysięży tego polityka na sędziego TK bo nie spełnia podstawowych wymogów a Święczkowski go nie wpuści. Będzie se siedział wraz z innymi troglodytami na schodach czy w bibliotece? Jak nazwać ludzi którzy krzyczą od 10 lat że żadnego polityka w TK a potem posyłają tam ministra?
- Czemu jest tak, że zawsze po aferach rządu i KO sondaże im pikują w górę? Czy aby nie są to próby kreowania rzeczywistości przy pomocy manipulowania sondażami? Czy aby polityka debilnych podziałów i nienawiści wykreowana na potrzeby wyborcze, dobieranie boisk na których gramy została już obnażona i zdemaskowana?
Jesień nadchodzi więc czas na jakąś głębszą refleksję. Poczucie głębokiej izolacji, kryzysu psychicznego i ponownego odnajdywania własnego „ja” po okresie odosobnienia od świata. Dzieło Ricka Wrighta i piękne solo finałowe Gilmoura