Dzień jak co dzień. Trza wyjść “na pole” jako przyszywany Krakus i załatwić parę spraw. Czas założyć zimówki już w aucie, zrobić trochę porządków, szykować się do zimy. Odnotuję parę złotych myśli bo jak czegoś nie napiszę to czuję się tak, jakbym nie zjadł śniadania. Niektóre nie wymagają komentarza, niektóre owszem
- Elżbieta Zajączkowska-Hernik u Rymanowskiego: “Konrad Berkowicz miał na myśli to, że pani Dobrosz-Oracz uprawia medialny nierząd. Ona jest wstydem dla całego środowiska”. Genialne. Świat jest pełen pięknych i mądrych kobiet
- Prezydent Nawrocki: “Nie ma już alibi i zakładników, jutro wstajemy i jedziemy na stację po paliwo za 5,19. Panie premierze, cieszę się, że mogłem panu pomóc”... To jest mój Prezydent
- Adam Bielan: “Mam nadzieję że nowy właściciel zrobi porządek. TVN jest ślepy na jedno oko, a w drugim widzi halucynacje… Nadchodzi wiatr bardzo dobrych zmian”… I rzeczywiście chyba się coś dzieje. Wczoraj załączam o 21 a tu całkiem nowe, młode twarze. Tematy? kronika kryminalna, zero propagandy. Czyżby aksamitna rewolucja? Trzymam kciuki
- Bąkiewicz: “Barykadujemy teren wokół miasteczka pod Trybunałem Konstytucyjnym. Mamy sygnały o możliwej bezprawnej próbie ataku na instytucję i pilnujących jej ludzi. Nie będziemy czekać na ruch drugiej strony”… Szczęść Boże drodzy Rodacy
- Ogromny plakat na murach Wawelu: “Kraków wolny od oszustów z Platformy”
- Irena Szafrańska o Rutkowskim: “To nigdy nie był detektyw tylko były ZOMO-owiec awansowany na celebrytę”. Podziwiam ludzi którzy umieją to skomentować w takich kulturalnych słowach
- Policja dostaje mrożące krew w żyłach info o planowanym zamachu na premiera. Premier spaceruje na luzie po mieście. Za kilka godzin latają żółte paski że “zamachowca” złapali. Okazuje się nim bełkoczący coś dziadek bez ładu i składu który ma problemy z poruszaniem, a na przejazd niezbędna jest zgoda lekarza żeby podczas tego cyrku nie odwalił kity
- Kanał Zero dotarł do dwóch kolejnych kobiet, które opowiedziały o zachowaniach byłego wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka. Jedna z nich twierdzi, że polityk zażywał w jej obecności narkotyki. Druga opowiada o poniżaniu ludzi w miejscu pracy...
- Jacek Piekara: “Kto zezwolił na wejście do Sejmu obwieszonego złotem błazna i patafiana udającego policjanta? Kto zezwolił Rutkowskiemu zrobić konferencję na terenie Sejmu, w której obrzucił błotem ofiary przemocy i reklamował własną firmę? Czemu dziennikarze uczestniczyli w tej szopce?” Ja przypominam co napisałem wczoraj że zacytuję sam siebie: Teraz cały aparat państwa wraz z ABW, z tym kabotynem i parodią detektywa stają w obronie Kołodziejczaka zgodnie z doktryną Neumana. Wtórują im załgane feministki
- Monika Piątkowska: “Dziękuję wszystkim przedstawicielom polskiego rządu, którzy w trakcie tej kampanii przyjechali do Krakowa. Nie pamiętam takiego czasu, żeby tyle osób z jakiegokolwiek rządu, odwiedziło nasze miasto”.. Czyli Veni, vidi, vici. Przybyli, zobaczyli i… łomot
I tak to jest. Jak nie ma zamachu i nie ma czym przykryć afer to się go wymyśla. Przypomina mi to pewną scenę z filmu z Kargulami. Otóż miał przyjechać jakiś dyrektor na polowanie na dziki a dzików jak na lekarstwo. Kargul z Pawlakiem wypastowali więc świnię i puścili w las. A kto im zabroni chodzić po lesie z pastowanym kabanem?
Tyle. Oglądam wywiad Torbickiej z Borysewiczem. Denerwuje mnie to powszechne wchodzenie w słowo i gwiazdorzenie, ale już się nie czepiam. Sympatyczny Janek wystąpił w kapeluszu a’la Hanka Bielicka i piszą że idzie na wieczorne nieszpory. Filmu nie widział, ale mu się podoba. Żarty żartami, ale ja go lubię. Tak poważnie to jest (raczej był bo ręce już nie te) najlepszy nasz szarpidrut. Szacuneczek i jeden z lepszych jego nieśmiertelnych, nie starzejących się kawałków. Świetny tekst Mogiela. A jakże