Kiedyś pamiętam przyznawano złotą czcionkę za różne wpadki. Dziś dałbym ją pismakom z Interii. Oto dwa nagłówki jeden obok drugiego:
Wichury, deszcze i zawieje śnieżne!
Fala ciepła sunie do Polski!
I od razu robi się wesoło z rana. Łukasz Warzecha z kolei wieszczy że funkcjonariusze reżimowi jak Kalczyńska już przechodzą z TVN do Polsatu bo ten jest przejmowany przez opcję konserwatywną i szykują się spektakularne zwolnienia. Polsat zamienia się w szczujnię? Są pewne symptomy, ale jeszcze bym nie histeryzował. Na razie ich lubię aczkolwiek oglądam coraz rzadziej. Od czasu udupienia Rymanowskiego trend mają wyraźny ale póki jest to polsatowskie słoneczko biorę mordę w kubeł. Za wcześnie to określać jako reżimową szczujnię. Mają ambicje bycia stacją wiarygodną chociaż coraz gorzej im to wychodzi. Szefowa ma w sobie coś magicznego. Jak mówi to słyszę w tle góralskie złóbcoki i jest to fajne uczucie. Nawet jak opiewa uroki panującego bezprawia nie jestem w stanie przełączyć kanału ani nie daj Boże wywalić pudło przez okno. Uwielbiam góralki. Pamiętam byłem kiedyś na koncercie jakiegoś góralskiego girls bandu. Jedna w przerwie sobie drinknęła i mówi tak:
Wicie my baby musimy chłopom dawać. Momy te swoje okresy, wywiadówki, migreny, wzdęcia a chłop cierpi. Trza im dawać
Otrzymała za to owację na stojąco a nietrudno się domyśleć kto klaskał najgłośniej
Życie niesie ze sobą przedziwne scenariusze. Nigdy bym nie przypuszczał że stanę murem za kimś z TVN. Otóż jest ktoś taki i nazywa się Adam Kornacki. Od lat oglądałem jego programy. To on namówił mnie do kupna Nissana Leafa w roku 2017 którego chwalił i zdzierał. Nawet kiedyś mi udowodnił że ruska Wołga to kapitalne auto. I nagle słyszę że jest oskarżony o gwałt. Zagotowało się i pierwsza myśl: Podstawili mu jakąś lafiryndę, zaciągnęli na chatę, goniła koło niego z gołą dupą i mamy cię! I sąd uniewinnia. Kornacki i Mikiciuk gwałcicielami. Kto w to uwierzy? To jest kolejna przestroga. Z daleka od lafirynd. Będzie cię ścigać nawet po 60 latach żeś ją za kolano złapał
W związku z powyższym dziś muzyki nie będzie. Za to Kornacki opowiada o Insterze. To nie do wiary ale jeździł nie tylko Leafem jak ja, ale obecnie przesiadł się na to samo co ja. Nawet kolor się zgadza. Pozdrowionka dla sympatycznego Adama i elektromobilnych. A ci wszyscy testujący auta na YouTube niech się od niego uczą jak to się robi. Skręca mnie jak “fachowiec” jeździ z bagażnikiem na dachu i jęczy że opór powietrza i hałas. Auto niedobre. To co mówi Kornacki wszystko się zgadza. Jeżdżę już rok i chwalę sobie. Pozwolę sobie jeszcze na kilka uwag:
-Jeżdżę oczywiście bez bagażnika bo jest zbędny. Z tyłu po rozłożeniu siedzeń jest miejsca jak w SUV-ie
-Zużycie kWh na 100 km przy jeździe w lecie po mieście i zwykłych drogach w granicach 10kWh. Taka normalna jazda po drodze i autostradach to ok.15kWh. Natomiast w zimie to już ok 20kWh. Na zasięg przekłada się to odpowiednio przy baterii 49 kWh na 400 km, 350 i w zimie poniżej 300. Wszystkie dane są wyświetlane i archiwizowane. Średnie zużycie na 7 tysięcy przejechanych km to 11,9kWh na setkę. Oprogramowanie to rewelka
-Cena waha się od 100-150 tysięcy. Drogo jak cholera. Ale w zestawieniu z konkurencją już nie jest tragicznie. Chce się wyć: Cena głupcze! No ale przy założeniu że ceny paliwa będą rosły i pojeździ się tym 10 lat i zrobi 100 tysięcy bez problemu to się powinno zwrócić
-Czemu taki maluch nie jest robiony w Polsce? Pytam niczym małe dziecko. Kiedyś Fiat ruszył ze 126p to czemu nasi z makaroniarzami przespali okazję? Niby coś tam robią tylko nie bardzo wiadomo co i gdzie. Czas Chinoli?
-Ma gniazdko 220V i może służyć jako magazyn energii. Niestety nie posiadam. Może też służyć do spania we dwoje bo wszystkie siedzenia są rozkładane
-Melduję posłusznie że są już na rynku wtórnym i to grubo poniżej stówy. I żałosne są te pohukiwania że np. BMWiX3 na przykład to jest auto. Tylko że jest trzy razy droższe.