Sprawa Cenckiewicza budzi spore emocje chociaż podobno wcale nie odchodzi z Kancelarii Prezydenta tylko zmienia biurko. Poza tym będzie wspierał Czarnka w kampanii z tego co jest mi wiadomo. Czy to dobrze czy źle? Nie wiem. Okaże się. Krytyka nie jest mi na rękę ponieważ wróg jest gdzie indziej. No ale co trza powiedzieć to trza
–Już na pierwszy rzut oka widać że są tam i będą kontrowersje co do wizji polityki Prezydenta. Cenckiewicz reprezentuje skrajne skrzydło PiS związane z Macierewiczem. Prezydent nie może być aż tak bezkompromisowy i radykalny z racji funkcji którą ma zaszczyt pełnić. Musi poszerzać spektrum obywateli utożsamiających się z nim jako Głową Państwa. Z Cenckiewiczem byłoby to trudne. Ja jako bloger mogę sobie krytykować przykładowo Trumpa czy kogokolwiek innego. On już nie bo reprezentuje polską rację stanu
–Polską racją stanu jest sojusz z USA. Koniec kropka. Sytuacja związana z wybrykami Trumpa jest niezwykle delikatna i trudna. Owa racja wymaga zacisnąć zęby i przeczekać ten trudny czas. Cenckiewicz krytykując Trumpa stawia pana Prezydenta w niezręcznej sytuacji
–Podobnie delikatną sprawą są stosunki polsko-węgierskie. Prezydent prowadzi słuszną politykę w moim pojęciu. Pomimo kontrowersji spotkał się z Orbanem w dniu przyjaźni zaznaczając jednocześnie kontrowersje związane ze stosunkiem do Putina. Cenckiewiczowi wyraźnie to się nie podobało
–Polityka to gra zespołowa. Gołym okiem widać że Cenckiewicz jest indywidualistą który nie jest w stanie skupić wokół siebie większej ilości ludzi. Typowy naukowiec o skrajnych poglądach nie uznający kompromisów ani nie umiejący się podporządkować komukolwiek. Indywidualista ze szkoły Macierewicza mający tendencję do formułowania zbyt daleko idących wniosków z poznanych faktów
–Odtajnienie raportu i aneksu w sprawie likwidacji WSI. Wygląda to jak potwór z Loch Ness. Nikt go nie widział a wszyscy się podniecają. Nazwisko Macierewicza czyli twórcy raportu zwiastuje że wiarygodność tego jest wątpliwa. Czemu do cholery tego nie ujawnił Lech Kaczyński ani Duda? Stek niepotwierdzonych danych i pochopnych wyroków? Nie wiem. Albo mam kwity i je pokazuję a nie szantażuję nimi przez lata. Cenckiewicz wpisuje się w pewną narrację: Coś wiem, mam kwity na tego i owego gagatka ale nie powiem bo to tajemnica. Pachnie insynuacją
–Faktem jest że wygląda to słabo. Chodzi Cenckiewicz w glorii chwały bo wygrał proces z Tuskiem w sprawie dostępu do materiałów tajnych. Dobry żołnierz nie schodzi z pola bitwy. Wygląda jak nie przymierzając Hołownia który znokautowany przez satrapę chce uciekać gdzie pieprz rośnie. No ale przy poważnych rozbieżnościach w poglądach z panem Prezydentem nie może być inaczej
–Cenckiewicz u Czarnka. Nie jestem pewien czy przebiją Brauna i Mentzena w radykalizmie czy politycznym folklorze. Jeśli tak to po co? Oni zagospodarowują głównie elektorat antysystemowy. Nie ma szans. Co będą mieli do zaproponowania? Przyspieszą akcję zrzucania paneli fotowoltaicznych z dachów? Będą protestować przeciw cyfryzacji faktur? Rozpoczną rozliczanie agentów SB? Za późno. Już nie żyją a jeśli ktoś jeszcze żyje to pewnie już niedługo. Poza tym nie wydaje mi się aby w zakresie obowiązków posła czy urzędnika Kancelarii Prezydenta były pielgrzymki po kraju w celu agitacji wyborczej. Do kampanii jeszcze daleko. Trzeba się skupić na bieżącej walce z reżimem który organizuje bezprawie jakiego nie było od czasów stanu wojennego. Nie chciałbym aby powstało coś na wzór sekty skupionej wokół Macierewicza
–Przeciętny obywatel jak ja usypia natychmiast przy opowieściach sympatycznego pana Sławka z Rachoniem. Opowieści z których niewiele wynika a efektem jest powrót satrapy. Przegrzanie tematu i zmęczenie materiału. Jak się wali w satrapę na okrągło to on staje się męczennikiem, ofiarą i wzbudza litość. Ów obywatel na ogół nie tęskni za zamykaniem granic z Niemcami ani za wojną z Rosją. Radykalizacja powoduje odwrócenie się od nich tak zwanych normalsów których jest pewnie większość. Raport WSI mało co ich obchodzi. Obchodzi ich za to zwartość obozu prezydenckiego aby on stanowił jakąś skuteczną wartość w walce o lepsze jutro. Cenckiewicz zwiastował ciągłe utarczki. Ogon chciał kręcić psem
–Widzę na ekranie uśmiechniętą, zarośniętą i jakby niedomytą twarz. Jakiś kloszard? Nie. To minister sprawiedliwości się cieszy że jest pęknięcie w Kancelarii Prezydenta. Wydaje się że to są ich ostatnie chwile radości. Ten czarny sen polskiej demokracji nie może trwać wiecznie. Drobna roszada personalna, zwarcie szeregów i tyle
Boćki przyleciały, odstawiły czułe słówka i ona już siedzi na jajkach. Jest pięknie. Miłość i deszcz. Classic ELO