Spore zamieszanie wywołał skład publicystów w debacie u pana Prezydenta. Mianowicie Gawryluk, Nowak, Stanowski, Ziemkiewicz. Jacyś tacy nieobiektywni, nieciekawi jakby nie było w kraju publicystów obiektywnych i akceptowalnych. Otóż są. Warto byłoby podsunąć panu Prezydentowi parę propozycji paneli dyskusyjnych których uczestnicy na bank nie wzbudzą kontrowersji. Ba. Daję sobie obciąć dowolnego członka że żaden krytyczny głos nie padnie
Panel w wersji light
Kraśko, Sierakowski, Katarzyna Lubnauer, Tomczyk, Kaz Marcinkiewicz
Wersja hardcore:
Sekielski, Niesiołowski, Arłukowicz, Markowski, Seweryn
Burza mega mózgów
Kolenda-Zalewska, Witold Zembaczyński, Kamila Gasiuk, Klaudia Jachira
Panel bogoojczyźniany
Terlikowski, ksiądz Kazimierz Sowa, Hołownia, kardynał Ryś
Panel w stylu folk
Justyna Dobrosz-Oracz, babcia Kasia, Marta Lempart, Gizela Jagielska
Panel dla miłośników mocnych wrażeń:
Dorota Sznepf, Tomasz Sekielski, Tomasz Lis, Wojciech Czuchnowski
Ikony praworządności:
Prof. Coll, Roman Giertych, Ewa Wrzosek, Waldemar Żurek
Takie panele gwarantują bezstronność i nikt gęby już nie otworzy. Słówko jeszcze na poważnie o systemie kaucyjnym
–Mam mieszane uczucia. Jest to jakby obok mnie. Widzę pod sklepami ludzi z workami pełnymi butelek. Nie przeszkadza mi to absolutnie. Natomiast ja w to nie wchodzę. Tych butelek “produkuję” niewiele i wrzucam do worka z plastikami. Nie bawię się w to i bawił nie będę
–Mam poważne wątpliwości czy ten system zatrybi. Wypłaca się 50 gr. za coś co jest warte może 5 groszy. Nie mam pojęcia kto do tego dopłaca, ale śmierdzi mi to na kilometr jakimś przekrętem i oszustwem kosztem producentów
–Aspekt pozytywny. Jest sporo amatorów zbierania tego po świecie aby zarobić parę groszy. Pieką dwie pieczenie na jednym ogniu. Parę groszy wpadnie i oczyszczają teren. Aczkolwiek ze świecą szukać walających się butelek po ulicach. Jest generalnie porządek. Grzebanie po śmietnikach zostaje. Też jest segregacja a śmietniki na ogół pozamykane
–System ten wprowadziły pisiory. Nie protestowałem i nadal nie protestuję bo trudno dymić jeśli ktoś zbiera butelki po ulicach i se dorabia. Patrzę na to przychylnym okiem. Inną sprawą jest to, że ja w to nie wchodzę. Butelki zgniatam specjalnym zgniataczem i umieszczam w worku z plastikami, puszkami metalowymi. Tak se zażyczyli
–Nakłady na to przedsięwzięcie są ogromne. Kto za to płaci? Czy gra jest warta świeczki? Ogromne koszty nakładane na producentów i straty bo lud odstraszony kaucjami mniej kupuje. Segregacja śmieci zatrybiła. Pomysł kontrowersyjny, pożyjemy, zobaczymy. Nie chcę krakać, ale wieszczę że to runie
Trafiłem do parku zdrojowego w Rabce. Hektary elegancko utrzymane i zadbane. W muszli koncertowej festyn, pod grzybkiem kapela gra, ludzie tańczą. Tężnia solankowa, kawiarnie, fontanny, pijalnie wód. Korty tenisowe, place zabaw. Bez jakichś fajerwerków, ale ładnie, czysto i pogodnie. Czegoś brakuje. Konferansjerka kiepska, brak rasowej kapeli. “Hej bystra woda” to ja nawet mogę wyjść i zagrać
I tyle na dzisiaj. Oglądałem chwilę ten konkurs Mister Supranatural. Moje dziewczyny typowały tego Hiszpana od początku i on wygrał. One jakoś wzdychają do tych wyższych południowców. Podobało mi się to średnio a nawet wcale bo misterem jak wiadomo najprzystojniejszym jestem ja i nie lubię konkurencji. Dziękuję więc za uwagę, życzę miłego dnia i zapraszam na chwilę relaksu i zadumy w Deep House. Całuski dla słoneczek