U Kaczyńskiego i spółki od zawsze irytowało mnie to wyważanie otwartych drzwi. Przykładowo “piątka dla zwierząt”. Prawa i dobrostan zwierząt są wystarczająco chronione, wystarczy tego przestrzegać. Robi się szum z którego na ogół nic nie wynika prócz propagandowego zgiełku. Mamy brutalny gwałt. Idą w zaostrzanie prawa i znów szum jakoby nie było stosownych paragrafów. Jeszcze gorszy jest ten nowy Czerepach ktry postulował kastrowanie pedofilów. Obecnie jest zadyma odnośnie deportacji niepracujących Ukraińców. Przecież jest ustawa i deportacje idą pełną parą. Wystarczy zwiększyć stanowczość i wprowadzić parę przepisów wizowych. Nie dawać i nie przedłużać wiz wedle jakiegoś tam widzimisię. Sprawę należy traktować szerzej bo okazuje się że jeszcze gorsi są różni Gruzini czy Kolumbijczycy. Na temat polityki obecnego reżimu trudno się wypowiadać bo żadnej polityki nie mają. Odniosę się do tekstu Jana Rokity zamieszczonym na portalu “Wszystko co najważniejsze” który z kolei się odnosi do wywiadu Morawieckiego u Rymanowskiego
–Morawiecki zmienia twarz w stosunku do Ukrainy. Był taki słodki, elegancki a teraz krytykuje. Ukrainofil stał się ukrainofobem. Protestuję przeciwko takiemu upraszczaniu sprawy. Coś się jednak wydarzyło przez te 4,5 roku. Od poważnego publicysty można oczekiwać bardziej wnikliwej analizy. Jeśli przyjmiesz przykładowo pod dach bezdomnego a on ci zdewastuje przybytek to nie zmienisz o nim zdania?
–Sympatyczny publicysta mieszka blisko granicy z Ukrainą i należy podejrzewać że nie chce z nimi zadzierać z wiadomych względów. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
–2/3 wyborców prawicy chce, aby państwo polskie traktowało Ukrainę jako kraj wrogi, a ok. 1/3 chce ścisłego politycznego sojuszu polsko-ukraińskiego. Znów mamy uproszczenie. Banderowskie władze w Kijowie wrogość do Polski i Polaków wyssały z mlekiem matki. Co nie oznacza że jesteśmy wrogimi krajami. Miłość albo nienawiść? Nie w tych kategoriach. Współpraca na bazie istniejącego prawa bez emocji ale przestępcy i nieroby won. Nad stosunkami Polska-Niemcy wiszą jeszcze bardziej drastyczne zaszłości historyczne i jakoś to wszystko się kręci. Wyrosło nowe pokolenie które zostawia te sprawy historykom a II wojna światowa miesza im się z bitwą pod Grunwaldem
-Głos Rokity jest optymistyczny o tyle że jeśli ludzie z Podkarpacia nie mają problemów z nimi to tym bardziej my nie powinniśmy mieć. Którzy widzimy jedynie od czasu do czasu ukraińskie rejestracje aut. Uczciwie trzeba jednak powiedzieć że sporo tu już narozrabiali bo ta niechęć by nie powiedzieć nienawiść nie bierze się znikąd. Pytanie skąd się bierze jest ordynarnie przemilczane przez propagandę. Obawiam się że ludzie z Podkarpacia nie chcą o tym mówić a mają sporo do powiedzenia. Cierpi na tym większość uczciwych Ukraińców którzy tu pracują i muszą skrzętnie ukrywać swoje pochodzenie co akurat przyspiesza integrację i jest zjawiskiem pozytywnym
–Wojujący anty-ukrainizm. Mam wrażenie że przyprawia się gębę pisiorom i konfie też. Jest problem i należy o tym mówić a nie brać gęby w kubeł i udawać że deszcz leje kiedy plują w twarz
-Julia Mendel: “Zełenski jest patologicznym narkomanem, a wojna, śmierć i strach są jego jedynymi celami i dlatego odrzuca uczciwe propozycje pokojowe Putina”. Koniec cytatu. Janek oburzony. I teraz pytanko: Czy jest coś na rzeczy? Rokita kładąc się Rejtanem przed Zełenskim po raz kolejny traci powagę
Są wakacje już nie ciągnę tego. Uważam że Morawiecki wybrnął u Rymanowskiego całkiem nieźle Przerasta pisiorów, konfę i reżimowych w sprawach nie tylko polityki zagranicznej ale w tematach gospodarczych, banksterskich. Wybrnąć z matni Rymanowskiego to duża sztuka. Udało mu się
Wydawało mi się że jest to o powrocie Cohena po dłuższej przerwie i chce “wziąć” najpierw Manhattan a potem Berlin. Otóż nie. Opisuje postawę bezkompromisowego ekstremisty lub terrorysty. Symbolizuje stopniowe globalne przejmowanie lub obalanie współczesnych systemów kulturowych i politycznych krytykując zachodni konsumpcjonizm, powierzchowność i kontrolę instytucjonalną.