I tak niepostrzeżenie ta sztuczna inteligencja weszła pod strzechy i na podwórko. Dosłownie i w przenośni. Przy niedzieli bardziej muzycznie i poetycko. Z gratulacjami dla siatkarzy rzecz jasna. To jest bezdyskusyjna dominacja w Eurolandzie

  1. Jak już pisałem kupiłem kamerkę z AI aby monitorować podwórko. Wykrywa pojazd, człowieka. Ktoś lub coś się pojawi, jest momentalnie powiadomienie. Fajne cacko. Cieszy starego chłopa choć dla młodszych to bułka z masłem
  2. Gruchnęła plotka że szef MSZ Niemiec spotkał się z Ławrowem i poprosił, żeby Rosja nie atakowała dronami niemieckich miast. Prawda czy fałsz? Nie wiadomo. Ale jest Grok czyli AI i odpisuje: Spotkanie Wadephula z Ławrowem w Nowym Jorku 26.09.2026 miało miejsce. Strona niemiecka o nie poprosiła. Wadephul ostrzegł przed eskalacją (drony w Lipsku) i wskazał na możliwość powrotu do konstruktywnych relacji, jak podaje Die Welt i inne agencje. Kontrastuje to spektakularnie z wojowniczymi wypowiedziami naszych kabotynów z rządu. Należy się spodziewać osłabienia retoryki antyrosyjskiej przez uśmiechniętych. Żeby im piachu w tryby nikt nie sypał. Może i dobrze że ten kabotyn Sikorski dostanie po łapach
  3. Od zawsze miałem problem ze zrozumieniem tekstów piosenek. Chodzi o to, że żadne fakultety nie pomagają jeśli nie wiesz bracie do czego odnosi się tekst utworu. A songwriterzy tak lubią żebyś siedział nocami i rozgryzał co poeta miał na myśli. Weźmy Take This Waltz Cohena. Wiersz hiszpańskiego poety Lorki. AI pisze zadziwiająco zwięźle i trafnie:

Wezwanie do przyjęcia życia i miłości w całym ich pęknięciu i tragizmie. Cohen pokazuje, że piękno i ból są nierozdzielne. Tytułowy walc wiedeński tradycyjnie kojarzony z elegancją i radością, u Cohena i Lorki staje się mrocznym, neurotycznym tańcem przesiąkniętym melancholią, tęsknotą oraz poczuciem rozpadu świata. Taniec jako metafora życia i miłości. Walc w utworze to rytm, od którego nie ma ucieczki. Miłość u Cohena ma wymiar ceremonialny. Jest potężna, uwodzicielska, ale zarazem „nawiedzona” i naznaczona przemijaniem. Tekst roi się od niezwykłych metafor. Pojawiają się w nim rzeka śmierci, gałązki miłości, suknie z „suchych ust” czy pragnienie „wzięcia tego złamanego świata/odpadków w dłonie”. Cohen dodaje do tekstu Lorki własne, mocno zmysłowe i miejskie odniesienia. Wiedeń Cohena to przestrzeń pełna pięknych kobiet, winiarni, ale też ukrytego bólu i echa dawnej świetności imperium, które odchodzi w przeszłość.”

Tłumaczenie niezapomnianego i nieodżałowanego Macieja Zembatego. Ech stare dobre czasy. A Cohen z dumą i żartobliwie mawiał: Jestem Polakiem. Miał polskie korzenie

Dziesięć ładnych kobiet jest w Wiedniu
I jest ramię, gdzie Śmierć płacze rzewnie
I przedsionek, co ma okien dziewięćset
I jest drzewo cmentarne gołębic
Jest tam także strzęp szary poranka
Który wisi w Mroźnej Galerii

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc, weź ten walc
Weź ten walc z klamerką na szczękach

Ach, chcę ciebie, chcę ciebie, chcę ciebie
Na krześle z gazetą nieżywą
I w pieczarze na lilii koniuszku
W korytarzu, gdzie miłości nie było
Na tym łóżku, gdzie księżyc się poci
W krzyku pełnym kroków i piasku

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc, weź ten walc
Jego talię pękniętą weź w ręce

Ten walc, ten walc, ten walc
Z oddechem pachnącym koniakiem i śmiercią
Zanurza w morzu swój ogon

Koncertowa sala jest w Wiedniu
Gdzie twe usta miały tysiąc recenzji
I jest bar pełen chłopców milczących
Których blues skazał na karę śmierci
Któż to wspina się do twego portretu
Z wieńcem ze świeżo ściętych łez

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc, weź ten walc
On umiera od lat, więc go weź

Jest tam strych, gdzie bawią się dzieci
I gdzie z tobą położę się wnet
W sennym świetle węgierskich latarni
W jakiś słodki wieczór we mgle
I zobaczę, co przykułaś do smutku
Wszystkie owce i lilie jak śnieg

Aj, aj, aj, aj
Weź ten walc razem z tym
“Nie zapomnę cię nigdy, ty wiesz”

I zatańczę z tobą w Wiedniu
Będę kostium miał rzeki na sobie
Bujny hiacynt na moim ramieniu
Moje usta na rosie twych ud
I pogrzebię mą duszę w albumie
Pełnym fotografii i mchu
W twego piękna powodzi zajęczą
Moje tanie skrzypce i krzyż
Poprowadzisz mnie w tańcu daleko
Do sadzawek, które nosisz na ręce…

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *