Zapraszam na nowe guciowe poletko. Jeśli to zatrybi, będę się tutaj udzielał
-
Szczęść Boże młodej parze
Na moim sporym bo 60-calowym ekranie ukazał się rozpromieniony Szymon Hołownia i prezes PSL Kosiniak Kamysz jakby mniej zadowolony. W 4K widok w sumie mało estetyczny. Pomyślałem że jak powstaje jakiś konkubinat to któryś musi być mówiąc brzydko wyruchany. Padło na tygryska. PSL wnosi do tego związku dużo większe wiano, ale ryzyko znalezienia się na…
-
Słowo na dziś
Pragnę zauważyć że mamy całkiem ładną wiosnę. Bociany mi przyleciały, magnolia zakwitła, i wszystko zaczęło żyć. Roboty mnóstwo bo tuje się rozrosły i trudno to opanować. Dawniej przyszedł jeden z drugim i za stówę cały dzień potrafił pracować. Dziś za stówę co najwyżej przyjdzie pooglądać co jest do roboty. Cóż. Trzeba tyrać samemu. Nic to.…
-
A’la Chanel
Minister klimatu Anna Moskwa pojawiła się u Bogdana Rymanowskiego. Założyła sobie na tą okoliczność elegancki i modny ostatnio żakiet a’la Chanel. Zrobiła się na bóstwo co mi się spodobało. Sympatyczny dziennikarz też był zauroczony i odniosłem wrażenie że coś zaiskrzyło. Szefowa Polsatu z kolei była na cebulkę jak zawsze. Chyba słusznie bo się ochłodziło. Z…
-
List do Che
Media załamują ręce jak to pisiory niszczą wieś i zdaje się za chwilę nie będą miały tam czego szukać. Spoglądam na sondaże. Mają tam 38%, KO 21 a PSL 7%. czyli pogłoski o śmierci pisiorów na wsi wydają się być przesadzone. Owo załamywanie rąk i troska podszyta radością z kłopotów władzy wydaje mi się przedwczesna.…
-
Akcja silosy i wywóz
Afera z ukraińskim zbożem spowodowała u mnie parę refleksji z którymi się podzielę. Rozejrzałem się wokół, nauczyłem odróżniać silos od elewatora więc czuję się już mocny i robię to co lubię czyli pomysłowy Dobromir. Zanim wsiądę na rower będę się wymądrzał bo dzień bez wpisu dniem straconym -Skoro nie ma gdzie tego magazynować to trzeba…
-
Wybierz drogę kariery
Jak wiadomo jestem już w wieku podeszłym i żadna kariera mnie nie jara. Z wiekiem wzrasta zapotrzebowanie na święty spokój. Z niepokojem patrzę jednak na młodszych kolegów i na to jak rozwijają się ich kariery. Co trzeba robić aby mieć worek pieniędzy i być obiektem westchnień ludu pracującego miast i wsi? Parę przykładów -Ogłoś że…
-
Mogli być gorsi
Słońce świeci za oknem zwiastując lato, wypadałoby o czymś przyjemnym napisać przed weekendem. Ciężko jest bo media są zaabsorbowane rocznicą powstania w getcie, bombami rzucanymi na ukraińskie osiedla i zbożem ukraińskim które sunie przez Polskę na kogutach do portów. Trudno pisać w takich warunkach o pierdołach. Dorzucam więc swoje trzy grosze Dyskusje na temat czasów…
-
Przyjazny Konfucjanizm
Toczy się ciekawa dyskusja na temat Chin. Nie są to jakieś wielkie spory, ale sprawa jest kontrowersyjna. Zależy z której strony się na to popatrzy. Czy na globalną politykę czy z punktu widzenia Kowalskiego który zapewne podobnie jak ja wyjmuje z kartonowych pudeł i składa te różne regały, telefony, bieżnie które przychodzą prawie wyłączne stamtąd.…
-
Z życia kosmity czyli dzień świra
Prawdę mówiąc odetchnąłem z ulgą po podpisaniu tego porozumienia z Ukraińcami na temat transportu zboża. Sprawa jest zamknięta, ale jakaś kontrola społeczna granic i tego tranzytu wydaje mi się konieczna. Sądzę że sobie poradzą. A te wściekłe ataki na rząd są na ogół bezpodstawne. Podobno Bruksela zarządza tym handlem i nie pozwalała na cła czy…
-
W matni
Przyglądam się aktualnej sytuacji na froncie. Wygląda to mniej więcej tak: Mowa jest od kilku tygodni o wiosennej ofensywie Ukraińców. Czy pójdą po Melitopol, Mariupol i całe wybrzeże Morza Azowskiego czy po Bachmut wesprzeć kolegów broniących miasta od kilku miesięcy? Nie wiadomo. Sprawy się przeciągają i moja wiara w zakończenie tej jatki przestaje istnieć. To…
-
Z gęby cholewa
W sprawie ukraińskiego zboża nie widać końca kryzysu. Nowy minister wydaje się być zagubiony i nie daje rady. Po kolei -Ustalili z ukraińskim ministrem że będzie wstrzymany eksport i nic. Nadal zboże płynie szerokim strumieniem i będzie płynąć dopóki będą je w Polsce kupować. Pokazują sunące wagony chronione przez Policję a rolnicy się temu bezradnie…
-
Nie dzieje się nic
Nawiązuję rzecz jasna do wiersza Zabłockiego wyśpiewanego przez Turnaua, ale o tym na koniec. Te święta wydawały mi się najspokojniejsze od lat. Z niesmakiem obserwuję cały czas oczekiwania aby to wszystko gruchnęło a tu nic. Nie gruchnęło nic no ale gruchnąć może i na bank gruchnie jak w tym dowcipie: Idzie gość i widzi klasztor…