Te noce tropikalne nie są przyjemne chociaż jakiegoś dramatu nie ma. Nie przepadam za klimą, nie umiem przy niej spać. Już wolę spanie na gołej skórze. Ona zachowuje chłodek i na niej w samych gaciach śpię jak niemowlę. Parę uwag więc odnośnie tych upałów których w lecie nie uważam za jakąś anomalię

Na termometrze w cieniu widzę 37 stopni. Tyle co zapowiadali. W słońcu 51. To już robi wrażenie. Ale to jeszcze pikuś. Położyłem termometr na parapecie z blachy. Ponad 60. Pewnie zaraz mi go rozwali bo przekroczyło skalę. Duchota, przyjemnie nie jest choć idzie wytrzymać

Prognozy się mniej więcej sprawdzają bo było to stabilne i przewidywalne. Zaczynają się schody bo burze. Nie mają pojęcia gdzie będą i jakie będą. Jeszcze wczoraj nic miało nie być, a dziś już pokazują strażaków dzielnie walczących z żywiołem. W sumie pretensji nie zgłaszam. Lepiej niech nic nie gadają, nie straszą niż pitolą o zbliżającym się armageddonie. Nie umieją przewidywać burz i nie wstydzą się tej prawdy. Lepsze to jak ośmieszać się opowiadaniem kocopałów niczym nawiedzeni jasnowidze. Alerty RCB zgłosiłem jako spam i mam święty spokój

Pomidory ładnie rosną, ale zapotrzebowanie na wodę mają teraz ogromne. Boję się że mi braknie wody w zbiorniku na deszczówkę. Ten zbiornik 4 tys. litrów który mi został po pisiorach jest zbawienny. Bez niego pomidorów by nie było

Biomet wyraźnie niekorzystny. Miałem się wybrać do jakiejś galerii się schłodzić przy klimie, potem na koncert Kombii. Nic z tego nie wyszło. Mam nadzieję na jakiś deszcz że to wszystko schłodzi i odnowi oblicze tej ziemi że zacytuję klasyka

Tyle o pogodzie i prywacie. Business Insider alarmuje że 76 milionów Europejczyków żyje samotnie. Takie czasy. Tradycyjne rodziny ustępują miejsca singlom. Czy to jest jakiś dramat? Dla niektórych pewnie tak, ale trudno komuś wchodzić między wódkę a zakąskę bo powie żebyś się odp..lił bo nic ci do tego. Swoje trzy grosze dorzucam

Społeczeństwo się starzeje. I co z tego? Nie ma naszych do roboty, przyjdą inni. Podobno pchają się drzwiami i oknami. Nie widzę dramatu

Ktoś se żyje jako singiel. Może być sto powodów dlaczego. Jednemu tak pasuje bo nie lubi jak mu się ktoś szwenda po chałupie, inny nie może sobie znaleźć partnerki, z jeszcze innym nikt normalny nie wytrzyma. Czepianie się ich może się skończyć nieciekawie. Najłagodniejszą formą komentarza jest tutaj zwrot: Gówno cię to obchodzi

Obserwuję młodzież. Trwa rywalizacja kto gdzie poleciał, zaliczył ciekawszą wycieczkę. Malediwy, Tajlandia, Hurghada. Żenić się? Po co? Dzieci to kłopot. Takie czasy i trudno mieć pretensje do kogokolwiek. Zachłyśnięci wolnością i dobrobytem korzystają z tego ile się da. Mnie to już nie jara, ale to indywidualna sprawa. Instynkty macierzyńskie są przenoszone na psy czy koty co czasami nosi znamiona patologii jeśli taka laska wiezie w wózku zamiast dziecka psa. Nie może albo nie chce mieć dziecka, ma psa. Może i dziwne ale co komu do tego?

-Musisz skończyć szkołę. I to nie byle jaką. Potem robota aby stanąć na nogi finansowo. Potem zdobyć mieszkanie z pokojem dla dziecka. Jeśli planujesz więcej dzieci to musi być więcej pokoi. Każde dziecko musi mieć swój pokój. Każde dziecko to minimum 1000 zł miesięcznie. Jak już to osiągniesz to masz po 30 jak dobrze pójdzie. Ukształtował się paskudny modus operandi. A najlepszy czas na urodzenie dziecka to 18-30. Tylko że przeważnie uznawane to jest za wpadkę i powoduje mnóstwo problemów. W tych okolicznościach przed 30 za wcześnie, a po 30 za późno

Człowiek z natury wydaje mi się poligamiczny. Poznasz jedną laskę, potem inną. Natura bywa silniejsza niż wstrzemięźliwość. Powstają rodziny patchworkowe. Mozaika relacji, łączenie dzieci biologicznych i przybranych i ewentualnie wspólne potomstwo nowej pary. Nie ma w tym doświadczeń i wynikają z tego poważne problemy. No ale to wszystko staje się normą. Powstają sytuacje komiczne a zarazem tragiczne kiedy to gość z pozoru poważny pięć razy przysięga kolejno kobietom miłość aż po grób. I czuje się wielki. I stwarza wrażenie że to normalne przysięgać piąty czy szósty raz kiedy to jeszcze niedawno stał przed ołtarzem na kole podbiegunowym w Kościele, mówił sakramentalne tak i robi kolejny cyrk. Tacy goście stają się autorytetami i wzorem wiarygodności. Coś jest nie tak. Wzorcem dla kobiet z kolei jest wybotoksowana laska goniąca przez lata z gołą dupą po scenie mająca zarzuty prokuratorskie która o dziecku nie chce słyszeć. Szczerze? Wisi mi to kalafiorem. Nie załączam bo czuję obrzydzenie

-Oglądając różne tik toki widzę żale że ciężko jest znaleźć partnera na tych Tinderach, czatach. Padają wnioski że wszystkie chłopy są do bani. Żaden na nią nie zasługuje. Każdy może sobie żyć w bańce swoich wyobrażeń. Jako singiel przeżywać swoją wielkość i małość płci przeciwnej. Po co komuś laska która po kilku spotkaniach obrobi ci dupę na tik toku i staniesz się “słynny” na całą Polskę a może twoja “sława” wyjdzie jeszcze dalej? Lepiej mieć to co najświętsze czyli święty spokój. I odwrotnie. Po co kobiecie lowelas zaliczający kobiety na Tinderze naciągający na kasę? Trza być ostrożnym

Ostatnio zauważyłem i pisałem nawet o tym, że jest mnóstwo wdów i wolnych kobiet do wzięcia. Oczywiście nie każda by chciała żebyś ją wziął. Trza zagaić umiejętnie, nienachalnie. One są bezlitosne wobec napaleńców. Nie będę oczywiście nikomu nic doradzał ani się wymądrzał. Sam się zalecam do pewnych dziennikarek od lat i nic. Ale to jest jeszcze pikuś. Nie jest pewne czy one w ogóle o tych zalotach słyszały. Tyle na dziś. Życie jest piękne a szczęście to stan ducha który sami sobie generujemy

Beti Hart. Połączenie dramatycznego utworu i wokalu z nieco frywolnym gitarzystą wydaje mi się kontrowersyjne, ale jedno jest pewne. Są znakomici

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *