Spadło trochę deszczu. Akurat tyle co potrzeba. Widać jak ta roślinność ożyła. Te wszystkie zboża, kukurydza, drzewa owocowe, borówka, warzywa odwdzięczają się za otrzymaną wodę solidnymi plonami. Taki nostalgiczny nastrój mnie wziął bo wracam do bodaj najpiękniejszej grubej książki którą przeczytałem czyli “Chłopi” Reymonta. Bynajmniej nie chodzi mi o fabułę tylko fantastyczne opisy przyrody których nie sposób pokazać na ekranie. Na wstępie “Wiosny” pisze tak:

Wystrzelił z nagła głos skowronkowy…Wyrwał się gdziesik z roli, zatrzepotał skrzydłami i jął świergotać jako ta z czystego srebra sygnaturka; jako ten wonny pęd wiośniany tlił się w bladym niebie, bił w górę, głośniał, iż w onej świętej cichości wschodów rozdzwaniał się na świat cały…
Dzień się już czynił coraz większy, zorze rozsączały się w martwe siności, że na niebie poczynały gorzeć jakoby krwawe łuny pożarów jeszcze niedojrzanych. I tak się galanto rozwidniało, iż ano bory wyrastały dokoła czarną obręczą, a wielka droga, obsiadła rzędami topoli pochylonych, utrudzonych jakoby w ciężkim chodzie pod wzgórze, dźwigała się coraz widniej na światłość. Zaś wsie, potopione w mrokach przyziemnych, wyzierały gdzieniegdzie pod zorze, kieby te czarne kamienie spod wody spienionej, i poniektóre już drzewa co bliższe srebrzyły się — całe w rosach i brzaskach.

Nie umiem tak pisać ale rzucę trochę prywaty w temacie

Królują hortensje bukietowe które rozkwitły obecnie ogromnymi pąkami i bielą tworząc jakby anielski ogród. Są to niezwykle wdzięczne rośliny bo nie trzeba ich wykopywać, świetnie zimują. Jedynie na jesień przyciąć. Podobnie floksy, jeżówki, budleje, róże, azalie, różaneczniki. Wszystko to wdzięcznie dziękuje za otrzymaną wodę i kwitnie

Pomidory obrodziły. 84 krzaki każdy średnio po 10 sztuk. Robota jest, bo trza podwiązywać, ucinać niepotrzebne pędy, zabezpieczać przed zarazą, podlewać. Udały się bez folii co cieszy podwójnie

Karmik dla ptaków. Daję ziarno słonecznika co wcinają migiem. Nawet nie wiem co to za stworzenia ale se wdzięcznie latają i cieszą oko. Kos dumnie stąpa po wykoszonej działce i wydaje jakieś tam znaki zadowolenia

Bociany. Trójkę wychowała parka i już rozciągają skrzydła szykując się do lotów. Jak mniemam u byle kogo nie zadomowią się i nie wychowają potomstwa. Moje oczko w głowie

Było sucho i to wszystko przetrwało dzięki zbiornikowi na deszczówkę który mi został po pisiorach.

Koty. Zadomowiły się w szopce na drewno. Takie półdzikie a może i całkiem dzikie. Nie podejdzie bliżej niż 5 metrów. Coś im się tam rzuci, grzebią w resztkach z kuchni. Nikomu nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie. Nie widzę myszy ani kretów. Ale do domu nie wpuszczam. Sorry. Jestem starej daty. Pies w budzie, kot w stodole

Psa nie mam. Miałem rasową rottweilerkę która wygrywała wszystkie konkursy. Zdechła. Wszyscy beczeli jak bobry a ja łopata, z łezką w oku w pole i musiałem zakopać. Na dzień dzisiejszy psa nie chcę

Szykuje się klęska urodzaju. Aronia, jabłka, borówka, pomidory. Jakoś sobie poradzę. Będę rozdawał. Podobno dawanie sprawia więcej radochy niż branie

Oczyszczalnia ścieków. Chodzi to fajnie. Od czasu do czasu załączam pompkę, wrzucam jakieś bakterie, od czasu do czasu przyjeżdża szambiarka i wywozi. Gdzie te czasy co się chodziło do wychodka za stodołę przy gnojowisku?

Nie wiem jak to jest z tym szaleństwem ogniskowym. Wolno jeszcze upiec ziemniaki w ognisku? Uzbierało mi się trochę gałęzi bo przecież przycinać trzeba. Paliło się wyśmienicie i porządek się zrobił ale ciekawa sprawa. Czasami jest tak, że dym i smog znika z wiatrem, czasami potrafi zasmrodzić całą okolicę na kilka godzin. Czas spalania należy dobierać tak, aby nie zatruwać życia sobie i innym

Ulubiona czynność? Koszenie traktorkiem. Teraz jest tak, że nawet zsiadać nie trzeba. Trawa ładuje się do pojemnika i potem wywala się to za pomocą wajchy. Tylko trza przygotować teren. Musi być jak stół

Fotowoltaika? Chodzi. Już nawet tego nie przeżywam, patrzę jedynie czy dioda na falowniku i pompie ciepła się świeci na zielono. Rachunek przyszedł spory, ale jak pompa chodzi od października do czerwca to trudno się dziwić. Bez fotowoltaiki bym poszedł z torbami i będę jej bronił jak niepodległości. Mam szacunek do Szwedów bo ta ich pompa jak i kosiara od nich to są majstersztyki

Piękny letni czas jest więc rytmy house. Na dzień dzisiejszy uważam że są to najpiękniejsze dźwięki jakie stworzył człowiek. Z mediów jestem zadowolony. Czekam aż ten czarny sen polskiej demokracji się skończy. Zaświeci słońce, wyjdzie jakaś dziennikarka i powie że ich już nie ma. I wtedy każdy konik polny wtedy weźmie smyczek swój i będzie się sposobił do gry. Quiet Room

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *