Telewizora z zasady rankiem nie załączam. Jednak w sobotni poranek zachęcony zajawkami załączyłem polsatowski “Kalejdoskop wydarzeń”. Na tych zajawkach bowiem polsatowskie słoneczko Dorota Gawryluk i ten zalotnik ze stajni uśmiechniętych wyglądali niczym Taylor Swift i Travis Kelce. Była to zmyła jednak. Wystąpili w roboczych ferszalunkach co sugerowało przerost treści nad formą. Owa treść wyglądała w ten sposób że przywitali się i zaraz pokazali Tuska na tle farmy fotowoltaicznej jak pitolił ile to tysięcy mieszkań to zasili. Wyłączyłem to zdegustowany i pojechałem w góry. Żeby nie było że sezon ogórkowy i głupoty jedynie, o fotowoltaice

To największe nieszczęście naszych czasów chwali się sukcesem pisiorów bo oni tą farmę budowali. Żałosny spektakl zbierania splendoru za czyjeś wysiłki. Klasyczne to coś przyklejone do okrętu wrzeszczące: Płyniemy! Ale w tym wszystkim nie to jest najgorsze. Trwa poniżanie i dyskredytowanie tych co podjęli wysiłki inwestycyjne i przykrywanie afer w służbie zdrowia i nie tylko. Na Obajtka nasłali prokuraturę

Fotowoltaika nie zapewni prądu dla 100 tysięcy domów. Nie zapewni prądu nawet dla jednego domu. Taki prąd od czasu do czasu pojawiający się w gniazdku jest gówno wart. Może to służyć do innych celów, ale na pewno nie do zapewnienia konsumentowi stabilnej, całodobowej dostawy prądu

Fotowoltaika jest czynnikiem destabilizującym sieć. Są problemy z utrzymaniem napięcia poniżej 250 V w czasie dużego nasłonecznienia. Są problemy z mocą bierną, są problemy z magazynowaniem, nadprodukcją. Słowa satrapy brzmią jakby zatrzymał się na poziomie szkoły podstawowej

Paradoksalnie mam instalację fotowoltaiczną i jestem z niej zadowolony. Ale trzeba odróżniać punkt widzenia prosumenta od punktu widzenia zarządcy sieci. Sieć nie jest z gumy i ma swoje limity, ograniczenia i zasady. Już słychać o popalonych urządzeniach sąsiadów na skutek wpinania olbrzymich mocy i podkręcania falowników na wyższe napięcia co uważam za kryminał

Co z tego że od czasu do czasu zaświeci słońce i będzie chwilowa dostawa prądu? Rezerwy mocy muszą być utrzymywane a elastyczność kotła węglowego jest żadna. A mieliśmy prawie pół roku kiedy to słońca nie było prawie wcale. W takich okolicznościach nawet te magazyny energii są psu na przysłowiową budę

OZE najtańsze. Dalej wciskają ten kit. Tu nawet nie chodzi o koszt wytworzenia kWh który jest stosunkowo drogi. Kit o darmowej energii kupi jedynie “elita” uśmiechniętych. Tu chodzi o to że ta energia jest gówno warta. Poważne państwo inwestuje w stabilne, całodobowe zasilanie a nie w gówniane źródła dające prąd od czasu do czasu. Jest to typowy przykład budowy państwa z dykty. Prąd w gniazdku wtedy jak zawieje wiatr albo zaświeci słońce

Dbałość o przyszłe pokolenia. Żywotność paneli to 25 lat. Falownik 10 lat. Magazyn energii 10 lat. To nawet dla nas nie starczy i trudno tutaj mówić o przyszłym pokoleniu

Wiatraki. Produkują prąd w Polsce 39-46 dni w roku. Czy gra jest warta świeczki? Moim zdaniem nie biorąc pod uwagę szkody w środowisku, koszty i olbrzymi spadek wartości gruntów w promieniu kilku kilometrów. Powinni wydać kategoryczny zakaz budowy. Co najwyżej w miejscach gdzie już są. A tych miejsc jest bez liku

Reasumując OZE to może i fajna rzecz jest dla sektora prywatnego. Można se w trakcie nasłonecznienia podładować auto, zasilić to i owo. Ba. Można tworzyć alternatywną sieć gdzie się pojawia prąd bo jest wiatr czy słońce. Natomiast poważne państwo w takie gówniane rzeczy uzależniające nas od pogody nie powinno się bawić. Póki nie będzie możliwości magazynowania tak dużej energii to wszystko jest niewiele warte. To jest tak jak na przykład z moimi aroniami. Od lat zbieram i nikt tego nie chce. Może i troszeczkę by wziął jeden z drugim a możliwości magazynowania nie ma. Już jest tak, że cena kWh jest czasami ujemna. Żeby ktoś ją wziął musisz dopłacić. Jedziemy na elektrowniach węglowych i długo jeszcze jechać będziemy. Szkłem tyłka nie obetrzesz. Ręka podniesiona na nasze elektrownie i kopalnie powinna być obcięta. To nasze klejnoty narodowe których jeszcze ci współcześni Hunowie nie zniszczyli. Dopóki nie pojawi się stabilna alternatywa. Przypominam że zapotrzebowanie kraju wynosi ok. 30GW stabilnej mocy. Czas kończyć tą zabawę chłopców i dziewczynek w piaskownicy. Czas wyłączyć te źródła z bilansu energetycznego bo to prowadzi zwyczajnie do blackoutu

I tyle. Wakacje są, całuski. Tych z Polsat News lubię, starają się choć nie zawsze im wychodzi. Jest szefowa, jest dobrze. Królowa jest jedna. Wspomnę duet Marek i Wacek. Dla Zuzi. Ten Haaland to rzeczywiście magik jest. Zacząłem kibicować Norwegom

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *